W meczu o Puchar Polski  zmierzyły się dwie najlepsze obecnie polskie drużyny. Faworytkami tej konfrontacji były aktualne mistrzynie Polski - piłkarki Medyka Konin, które po Puchar Polski sięgały już sześciokrotnie i wygrały trzy poprzednie edycje tej imprezy. W zeszłorocznym finale koninianki rozgromiły ekipę Górnika Łęczna aż 5:0, a trzy bramki w tamtym spotkaniu zdobyła Ewa Pajor - obecnie piłkarka VfL Wolfsburg. Mecze tych drużyn w obecnym sezonie Ekstraligi były jednak bardzo zacięte: w Koninie był remis 2:2, w Łęcznej gospodynie przegrały minimalnie - 1:2.  W lidze, choć do rozegrania pozostały jeszcze trzy kolejki, padły już najważniejsze rozstrzygnięcia: Medyk obronił tytuł mistrza Polski, a Górnik ma osiem punktów przewagi nad trzecią w tabeli drużyną Mitech Żywiec, więc praktycznie zapewnił sobie srebro.

 

W ekipie mistrzyń Polski w finale zabrakło kontuzjowanej Natalii Pakulskiej, a zmagająca się z urazem kości śródstopia Natalia Chudzik pojawiła się na boisku dopiero w ostatnich sekundach. W drużynie z Łęcznej nie mogły wystąpić Karolina Koch, Urszula Wasil i Anna Żelazko.

 

Koninianki już od pierwszych minut spotkania zaczęły wywiązywać się z roli faworytek. W 7. minucie Liliana Kostova huknęła z okolicy dziesiątego metra w poprzeczkę, dwie minuty później Anna Gawrońska nie trafiła w bramkę w idealnej sytuacji. W 16. minucie mistrzynie Polski znalazły wreszcie drogę do bramki rywalek: Katarzyna Daleszczyk strzelała z dystansu, piłka ugrzęzła w gąszczu defensorek ekipy z Łęcznej, a Agata Tarczyńska wykorzystała ich gapiostwo, przejęła piłkę i umieściła ją w siatce.

 

Piłkarki Medyka przeważały również w kolejnych minutach pierwszej połowy, jednak kolejne próby nie przyniosły zmiany rezultatu. W końcówce tej części gry uaktywniły się nieco zawodniczki z Łęcznej, przeprowadziły kilka składnych akcji, ale ich strzały nie zdołały zaskoczyć Anny Szymańskiej. Po 45. minutach Medyk prowadził 1:0 i był to najniższy wymiar kary dla zdecydowanie słabszej ekipy Górnika.

 

Początek drugiej połowy miał wyrównany przebieg, mniej było klarownych sytuacji podbramkowych, więcej walki w środku pola. W 58. minucie koninianki wywalczyły rzut wolny, egzekwowała go Patrycja Balcerzak, a jej wrzutkę w pole karne przecięła strzałem głową Katarzyna Daleszczyk. Piłka wylądowała w bramce strzeżonej przez Dorotę Wilk i Medyk prowadził już 2:0. Zawodniczki Górnika próbowały jeszcze nawiązać walkę, ale ich akcjom brakowało wykończenia. W 81. minucie piłkarki z Konina właściwie przesądziły sprawę zwycięstwa w tegorocznej edycji Pucharu Polski: niefortunną interwencję Dżesiki Jaszek wykorzystała doświadczona Anna Gawrońska i wpakowała piłkę do bramki rywalek.

 

 

Medyk Konin - Górnik Łęczna 3:0 (1:0)

 

Bramki: 1:0 Agata Tarczyńska (16.), 2:0 Katarzyna Daleszczyk (58. - głową), 3:0 Anna Gawrońska (81.)

 

Medyk: Anna Szymańska -  Dagmara Grad, Radosława Sławczewa, Maria Ficzay - Aleksandra Sikora, Katarzyna Daleszczyk, Patrycja Balcerzak, Lilana Kostowa, Paulina Dudek (81. Paulina Zawiślak) - Agata Tarczyńska, Anna Gawrońska (90. Natalia Chudzik).
Górnik: Dorota Wilk - Jagoda Szewczuk, Marlena Hajduk, Natasza Górnicka, Dominika Kwietniewska - Ewelina Kamczyk, Paulina Kawalec (70. Kasandra Parczewska), Agata Guściora, Patrícia Hmírová, Agnieszka Jędrzejewicz (56. Weronika Zawistowska) - Anna Sznyrowska (76. Dżesika Jaszek).

Żółta kartka: Patrycja Balcerzak (Medyk)
Sędziowała: Monika Mularczyk (Skierniewice). Widzów: ok. 1150.