Przyjrzyjmy się zawodnikom, którzy niczym James Rodriguez na MŚ 2014 mają naszym zdaniem szansę zostać nieoczekiwanymi gwiazdami Euro 2016. Co za tym przemawia? Znakomite sezony, które mają za sobą, potrzeba chwili czy też wciąż niewykorzystany potencjał mimo często zaawansowanego wieku; czasem wystarczy też wyjść z cienia największych - ciężko bowiem w pojedynkę pociągnąć wózek z daną reprezentacją, absolutnym gwiazdorom potrzebne będzie wsparcie.

 

Obok największych postaci francuskiego czempionatu w osobach Garetha Bale'a, Roberta Lewandowskiego, Zlatana Ibrahimovica, Cristiano Ronaldo czy Antoine'a Griezmanna wyselekcjonowaliśmy więc dziesiątkę, która naszym zdaniem ma potencjał zawojować dziesięć aren, na których rozegra się najważniejsza piłkarska impreza 2016 roku.

 

10. Hakan Calhanoglu (Turcja, 22 lata, 18 występów)


Wielki specjalista od stałych fragmentów gry. Całą karierę spędził w Niemczech, tam też się urodził. Czy to właśnie połączenie niemieckiej precyzji i tureckiego temperamentu stworzyło z niego tak groźnego playmakera, który już jest jedną z gwiazd ligi? Po problemach w reprezentacji, kiedy to w 2013 roku... napadł kolegę z zespołu w hotelu, wydaje się być w kadrze na fali wznoszącej. Jego gwiazda tli się gdzieś za plecami wizytówki kadry, Ardy Turana, jednak to jego impuls w ofensywie może okazać się bezcenny dla mających spory potencjał Turków. Jedno jest pewne: gdy ustawią oni piłkę w pobliżu pola karnego, bramkarze powinni drżeć. W Bundeslidze z rzutów wolnych strzelał już nawet bramki z... 45 metrów. Sam zaś przyznaje, że chciałby zostać tureckim Mesutem Ozilem.

 


 

9. Lorenzo Insigne (Włochy, 25 lat, 9 występów)


Po dwóch latach absencji w reprezentacyjnej koszulce wrócił na marcowe mecze towarzyskie i wydaje się, że wybrał idealny moment. Znakomity sezon w barwach Napoli, który zakończył z 12 bramkami i 10 asystami w 37 występach budzi nadzieje, że Włosi mogą wreszcie mieć swojego - tak mocno poszukiwanego - lidera. Przebojowy skrzydłowy, który nie boi się wziąć na własne barki ciężaru rozgrywania akcji, chętny do dryblingu i co ważniejsze: umiejący to doskonale robić. Od kilku lat wróżono mu wielką karierę i poważny transfer, wydaje się jednak, że wciąż ma coś do udowodnienia w Neapolu.

 

8. Marko Arnautovic (Austria, 27 lat, 50 występów)


Od lat czołowa postać Austrii, która jednak dopiero teraz przebiła się na europejskie salony. Fantastyczne eliminacje pozwalają twierdzić, że Austriacy mogą powalczyć o miano czarnego konia turnieju. Widowiskowa gra zespołowa, gwiazdor Bayernu David Alaba jako postać centralna i zabójcza skuteczność były domeną zespołu, który jako jeden z pierwszych zapewnił sobie bilety do Francji lejąc Szwedów na ich terenie aż 4:1.

Do Arnautovica przybrnęła łatka niepokornego chłopca, który swój talent zmarnował przez gorącą głowę oraz problemy wychowawcze: imprezy czy też liczne wykroczenia. Jose Mourinho mając go pod swoją wodzą w Interze powiedział, że jest wielkim człowiekiem, lecz z głową małego dziecka. Jego obraz jeszcze mocniej nakreśla cytat Mario Balotelliego, który mówił: "Przy nim jestem świętym". Arnautovic nieco się otrząsnął i w przeciętnym angielskim Stoke odbudowuje swoją markę, będąc w minionym sezonie jednym z najskuteczniejszych pomocników w Premier League (11 goli i 6 asyst w 34 występach). Jeśli Austria miałaby na Euro 2016 osiągnąć sukces, potrzebuje tak przebojowych zawodników jak Marko.

 

7. Ricardo Rodriguez (Szwajcaria, 23 lata, 36 występów)


Zbudowana pod Xherdana Shaqiriego reprezentacja Szwajcarii od dłuższego czasu ma swojego cichego bohatera. Już w 2014 roku na mundialu w Brazylii zbierał doskonałe noty, zaś wszyscy wieszczyli mu błyskawiczną karierę jako jeden z najlepszych lewych defensorów świata. Od tamtej pory jednak... nie wydarzyło się nic. Rodriguez wciąż jest kluczową postacią VfL Wolfsburg, jednak ręki nie wyciągnął po niego żaden europejski gigant mimo, że świetni zawodnicy na tej pozycji są towarem deficytowym.

 

Takim z pewnością jest Rodriguez, który obok znakomitej gry defensywnej potrafi rewelacyjnie podłączyć się do akcji ofensywnych i dośrodkować na nos napastnika. Klauzulę w jego kontrakcie (20 mln funtów) chciał ostatnio aktywować Arsenal, zaś jego wartość po mistrzostwach może znacznie wzrosnąć. Jeśli Helweci wyjdą z grupy i powalczą w fazie play-off, z pewnością będzie kandydatem do obecności w zespole turnieju.

6. Toby Alderweireld (Belgia, 27 lat, 53 występy)


Chyba nikt nie przypuszczał, że przechodząc do Tottenhamu wskoczy na taki poziom. Alderweireld w ciągu sezonu stał się jednym z najlepszych stoperów w tak wymagającej Premier League. Ponadto w barwach Kogutów tworzy duet z reprezentacyjnym kolegą, Janem Vertonghenem, co ułatwia reprezentacyjne wyboru Marcowi Wilmotsowi. Jest niezwykle uniwersalny, przez co w kadrze grywa na prawej stronie defensywy.

 

Na wiosnę zaliczył niezwykłą dla obrońcy serię sześciuset minut bez popełnienia faulu, zostając kluczową postacią najlepszej defensywy w Anglii. Jeśli Belgia osiągnie sukces wróżony przez wielu obserwatorów, czy Toby wzorem Fabio Cannavaro z mundialu w 2006 roku ma szansę stać się największym ojcem sukcesu? Trofea przecież zdobywa się obroną...