W środę Radwańska i Vandeweghe wznowiły rywalizację przy stanie 4:4 w pierwszym secie. Końcówka ułożyła się po myśli 32. w światowym rankingu zawodniczki z USA, która przełamała trzecią rakietę świata w 11. gemie.

 

Po tym jak Polka utrzymała podanie na początku drugiej odsłony - broniąc czterech "break pointów" - deszcz ponownie dał o sobie znać.

 

W singlu zaprezentowała się w turnieju (pula nagród 780 900 dol.) także Magda Linette, która przegrała w pierwszej rundzie z Niemką Andreą Petkovic 4:6, 2:6. Poznanianka zaliczyła porażkę w decydującej fazie eliminacje, ale dostała się do głównej drabinki jako tzw. "lucky loser".

 

Na środę jest jeszcze zaplanowane m.in. deblowe spotkanie z udziałem Alicji Rosolskiej.