Obie drużyny grały ze sobą już w fazie grupowej. Wówczas Kolumbijczycy szybko zdominowali rywala i wygrali 2:0. Tym razem mecz był bardziej wyrównany, a o jego losach przesądził jeden gol. Bacca po kombinacyjnej akcji skierował piłkę do siatki wślizgiem z kilku metrów. Głową zgrywał mu ją Santiago Arias.

 

Amerykanie najbliżej wyrównania byli w 62. minucie. Bobby Wood trafił jednak w słupek. Jedenaście minut wcześniej David Ospina z trudem obronił strzał z rzutu wolnego Clinta Dempseya.

 

W międzyczasie podwyższyć mogli podopieczni trenera Jose Pekermana. Po uderzeniu Juana Cuadrado piłka odbiła się od poprzeczki.

 

To największy sukces Kolumbijczyków w tym turnieju od 2001 roku, kiedy triumfowali. Amerykanie natomiast wyrównali swoje najlepsze osiągnięcie w historii z 1995 roku. Wówczas w meczu o trzecie miejsce także przegrali z Kolumbią (1:4).

 

W niedzielnym finale broniące tytułu Chile zmierzy się w New Jersey z Argentyną.

 

Kolumbia - USA 1:0 (1:0).

 

Bramka: Carlos Bacca (31).

 

Czerwone kartki: Michael Orozco (90+3, USA), Santiago Arias (90+4, Kolumbia).

 

USA: Tim Howard - DeAndre Yedlin, Geoff Cameron, Matt Besler, Michael Orozco - Gyasi Zardes, Michael Bradley (79. Darlington Nagbe), Jermaine Jonesm, Alejandro Bedoya (74. Christian Pulisic) - Clint Dempsey, Bobby Wood.

 

Kolumbia: David Ospina - Santiago Arias, Cristian Zapata, Jeison Murillo, Frank Fabra - Guillermo Celis (87. Stefan Medina), Daniel Torres - Juan Guillermo Cuadrado (74. Marlos Moreno), James Rodriguez, Edwin Cardona - Carlos Bacca (79. Roger Martinez).