Chodzi przede wszystkim o reprezentację jako zespół, która ze średnią notą 5,7 sklasyfikowana została na drugim miejscu za Belgią, której średnia wynosi 5,75 – do pierwszego miejsca zabrakło "Biało-Czerwonym" zaledwie pięć setnych punktu. Jestem przekonany, że po meczu z Portugalią będzie jeszcze lepiej.

Do czołowej jedenastki drugiej rundy nie trafił co prawda żaden z naszych reprezentantów, chociaż Fabiański z "ósemką" w pełni na to zasługiwał. Jednak ze względu na wiek wybrano Gianluigiego Buffona, który otrzymał tę samą notę, co Fabiański. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że Włoch w dużej mierze przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu nad Hiszpanią. I to właśnie miało decydujący wpływ na jury "L'Equipe".

Wysoką siódmą pozycję wśród najlepszych piłkarzy z pola utrzymał Grzegorz Krychowiak (nota 6,5). Na pierwszym miejscu utrzymał się natomiast Chorwat Ivan Perisić (nota 7), który wyprzedził Edena Hazarda i Garetha Bale'a (obaj nota 6,75). Wśród wyróżnionych 23 piłkarzy znalazł się też Łukasza Piszczek, który z notą 6,33 zajął 14. miejsce.

Jeśli chodzi o bramkarzy, Fabiański jest trzeci ex-aequo z Buffonem (obaj noty 6,33). Panowie ustępują tylko Belgowi Thibautowi Courtoisowi i Irlandczykowi z północy George'owi McGovernowi (obaj noty 6,5).

W klasyfikacji trenerów swoją pozycję polepszył natomiast Adam Nawałka. Ze średnią notą 6, przesunął się na piąte miejsce. Do pierwszej czwórki - ex-aequo: Marc Willmots, Joachim Loew, Antonio Conte, Ante Cacić - brakuje mu jednak tylko 0,25 punktu.

Oby czwartkowy ćwierćfinał z Portugalią zakończył się zwycięstwem - wtedy pozycje zarówno Polski, jak i "Biało-Białoczerwonych" będą zdecydowanie lepsze.