Jak poinformowała komisja antydopingowa, Jones nie został oskarżony o stosowanie niedozwolonych środków. Przynajmniej na razie... Podczas badania próbek eksperci doszli jednak do wniosku, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo naruszenia zasad polityki antydopingowej. W tej sytuacji walka Jones - Cormier została odwołana.

 

- Jones będzie mógł udowodnić swoją niewinność. Jeśli to prawda, to jestem mocno rozczarowany. To jest tragedia dla Daniela Cormiera, która wpłynie niego nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. Nie wiem, czy będziemy chcieli ponownie próbować zestawić ten pojedynek. Jones może zostać zawieszony nawet na dwa lata, więc kto wie, co się stanie... - powiedział prezes UFC Dana White.

 

Walka Jonesa i Comiera miała być rewanżem za starcie, do jakiego doszło 3 stycznia 2015 roku. Jednogłośną decyzją sędziów zwyciężył wtedy "Bones".

 

Być może Cormier wystąpi na gali UFC 200, o ile znajdzie się dla niego przeciwnik. Chrapkę na takie starcie ma mistrz wagi średniej Michael Bisping (29-7, 16 KO, 4 Sub). "Dwa miesiące, dwa tygodnie, dwa dni... Hm... Średni kontra półciężki? Dotrzymuję swojego słowa, zrobiłbym to!" - napisał na Twitterze.

 

Organizatorzy nie mają szczęścia do zestawienia walki wieczoru gali UFC 200. Pierwotnie mieli się w niej zmierzyć Conor McGregor (19-3, 17 KO, 1 Sub) i Nate Diaz (19-10, 4 KO, 12 Sub), jednak wobec problemów, jakie stwarzał Irlandczyk starcie odwołano. Dojdzie do niego 20 sierpnia podczas UFC 202.