Didier Francja jest w finale co teraz czujesz?

Przede wszystkim ogromne uznanie dla moich zawodników, zostawili sporo zdrowia na boisku. Graliśmy ze świetnym zespołem i wiedzieliśmy, że możemy mieć spore kłopoty. Żaden z moich zawodników nie zawiódł nawet przez minutę i za 3 dni zagramy w wielkim finale. Dziękuję wszystkim kibicom, których widzieliśmy w drodze na stadion. Ten widok dodał nam skrzydeł i wiary w zwycięstwo z Niemcami.

Scenariusz tego meczu nie ułożył się po waszej myśli. W drugiej połowie graliście jednak zdecydowanie lepiej.

To prawda, a to wszystko dlatego, że w drużynie Niemieckiej była ogromna jakość. Mieliśmy problem, żeby skonstruować akcję czy przejść z piłką pod pole karne. W drugiej połowie co prawda przejęliśmy kontrolę, ale Niemcy to najlepszy zespół na świecie.

Czujesz teraz satysfakcję po tych wszystkich plotkach i artykułach na Twój temat?

Zawsze wierzyłem w swoją wizję gry. Moi współpracownicy, drużyna utwierdzali mnie w przekonaniu, że to co robię jest słuszne. W niedzielę wolałbym bym na boisku, a tak muszę wszystko kontrolować z ławki. To jest jeden i ostateczny mecz. W Paryżu w starciu z Portugalią łatwo na pewno nie będzie.

Cała rozmowa dostępna w załączonym materiale wideo.