Marcin Lepa: Liga Światowa to był ostatni sprawdzian przed igrzyskami. Co Pan sądzi o tym turnieju? Trochę żałujemy, że niestety - wyjątkowo - nie było hali zapełnionej polskimi kibicami...

 

Ary Graça: Tak, na pewno jest to wyjątek, bo Polska jest krajem siatkówki. Nigdy, ale to nigdy nie mieliśmy tak cudownego turnieju mistrzostw świata jak tu, w Polsce. Teraz też wszystko było dobrze zorganizowane, drużyny prezentowały  dobry poziom, dlatego jest jakiś powód. Musimy się zastanowić, dlaczego nie mieliśmy hali pełnej kibiców i co zrobić, by nie dopuścić do powtórki.

 

Słyszymy muzykę brazylijską, słyszymy sambę, więc czujemy się poniekąd jak w Rio. Igrzyska muszą  być dla siatkówki naczelnym tematem...

 

Razem z Polską Rio de Janeiro, Brazylia, są krajami siatkówki. Wiem o tym, bo przez 17 lat byłem prezesem brazylijskiej federacji. Zapewniam, że siatkówka na igrzyskach olimpijskich będzie numerem jeden, bo już dziś jest na pierwszym miejscu pod względem sprzedaży biletów, a numerem dwa jest siatkówka plażowa!

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.