Choć post zniknął zaledwie po kilkunastu minutach, o fryzurze "a'la United" i o tym, że Francuz ustalił już z klubem warunki kontraktu, dowiedział się cały świat.


To było oczywiste, że przy ogromnym dopływie gotówki z praw telewizyjnych, w Premier League dojdzie tego lata do zawrotnych transakcji. Pogba to dopiero początek. Suma 120 milionów euro może i jest niemoralna, na pewno wielu obserwatorów razi, ale niestety - showbiznes rządzi się takimi, a nie innymi prawami. Jak widać, Brexit nie ma jeszcze żadnego wpływu na mercato.

W czwartek Mino Raiola, agent nie tylko Pogby, ale także Zlatana Ibrahimovicia, wszystkiemu zaprzeczał. Stwierdził, że wszelkie głosy o transferze Francuza to tylko pusta paplanina. Ruchy słynnego menedżera miały przede wszystkim przykryć jego osobiste rozgrywki między United a Juventusem. Chodzi o to, która strona ma mu zapłacić prowizję...

Juve absolutnie nie chce schodzić poniżej 120 milionów, bo nie było nawet zainteresowanie sprzedażą Francuza. Klub wyszedł jednak naprzeciw jego pragnieniom i teraz chce maksymalnie na tej transakcji skorzystać. Wszystko wskazuje na to, że Anglicy będą musieli wyłożyć jeszcze parę milionów euro.

Sam zainteresowany do końca tygodnia opalał się będzie na jednej z plaż na Florydzie. Niedoszły bohater Euro 2016 nie zyskał w ostatnim roku uznania fachowców. Eksperci UEFA uplasowali go dopiero w trzeciej dziesiątce rankingu najlepszych piłkarzy kontynentu. Francuz rozczarował podobnie, jak Robert Lewandowski, który - głównie przez przeciętne Euro 2016 - wylądował na 23. miejscu.

W ostatnich dwóch latach celem Paula Pogby było zdobycie Złotej Piłki. Na pewno ma ku temu wielki potencjał i w przyszłości spore szanse. Wierzymy, że jego chwila dopiero nadejdzie. Mimo stosunkowo młodego wieku, Francuz ma tylu samu zwolenników, co oponentów. Bez wątpienia dysponuje niesamowitym kunsztem technicznym, którego niestety nie mógł pokazać podczas ostatniego turnieju.

Pewne jest także, że starzejący się Zlatan Ibrahimović oraz tracący blask Wayne Rooney, nie będą dla Francuza godnymi rywalalami do miana największej gwiazdy United. W odpowiedzi na słowa Erica Cantony, jakoby Zlatan miał zostać na Old Trafford jedynie księciem, bo "Teatr Marzeń" króla już ma, Szwed stwierdził, że zamierza być Bogiem. Ciekawe jaki tytuł wymyślą Panowie najdroższemu piłkarzowi w historii futbolu...

 

Przypomnijmy, że Francuz był już kiedyś piłkarzem United - reprezentował barwy klubu od lipca 2011 do sierpnia 2012 roku. "Czerwone Diabły" oddały go wtedy zupełnie bez żalu, nie żądając nawet odstępnego. Podobnie było zresztą w przypadku Gerarda Pique, za którego klub wziął od Barcelony zaledwie pięć milionów euro. Dziś Hiszpan wart 30 milionów euro.