Jego serwisy biły rekordy szybkości, zaś ataki przełamywały blok. Clayton Stanley był bez wątpienia jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najlepszych atakujących w historii siatkówki. Złoty medalista igrzysk olimpijskich z Pekinu w 2008 roku od dłuższego czasu borykał się jednak z problemami zdrowotnymi i postanowił powiedzieć sobie "dość".
Moje kolano od dłuższego czasu odmawiało posłuszeństwa i pewnego poziomu już nie przeskoczę. Jeśli teraz nie jestem gotowy do gry, to prawdopodobnie jest idealny moment, by zejść ze sceny na dobre.
Jeszcze rok temu 38-latek rozważał powrót do treningów, jednak zdrowie nie pozwalało mu na regularną grę. Stanley z reprezentacją USA zdobył osiem medali wielkich imprez, z czego cztery były złote. Wielokrotnie był wyróżniany nagrodami indywidualnymi, w tym tytułem MVP plus Najlepszym serwującym zwycięskiej olimpiady. W 2010 i 2011 roku wybierany był najlepszym siatkarzem Stanów Zjednoczonych. Podczas swojej bogatej kariery występował między innymi w Zenicie Kazań. Stanley wraz z rodziną zajmą się rodzinnym biznesem na Hawajach.

Polscy kibice zapamiętają go jednak z... autowego serwisu, który dał biało-czerwonym pierwsze historyczne zwycięstwo w Lidze Światowej w 2012 roku. Wówczas w Sofii zespół Andrei Anastasiego rozprawił się z USA w finale imprezy 3:0. Komentarz Tomasza Swędrowskiego podczas ostatniej piłki meczu przeszedł wręcz do historii!

Autowy serwis Stanleya z komentarzem Tomasza Swędrowskiego w załączonym materiale wideo.