Widać było, że obaj zawodnicy mają do siebie mnóstwo szacunki. Pierwsze 1,5 minuty to tylko wzajemne badanie sił, tyle że ciosów to jednak nie oglądaliśmy. Dopiero później, kiedy walka trafiła do parteru, mogliśmy obejrzeć kilka uderzeń Materli, który znalazł się z góry! Palhares kręcił się, szukał skrętówki, lecz Polak udanie uciekł z niebezpiecznej pozycji. Widać było, że nikt nie chciał ryzykować, co na razie działa na korzyść Materli.

 

W drugiej rundzie Palhares poszukał jednego obalenia, lecz Materla szybko odskoczył. Po kilkunastu sekundach wymierzył kapitalny podbródkowy, a "Toquinho" po prostu odpłynął! Sędzia szybko odciągnął Polaka od rywala. Co to był za nokaut!