Początek rundy bardzo ostrożny z obu stron. Kowalkiewicz starała się narzucić swój styl walki, ale przyjęła kilka uderzeń i kopnięć od Jędrzejczyk. Olsztynianka biła celniej, ale Kowalkiewicz nie robiła kroku w tył i nie uciekała od konfrontacji z mistrzynią. Na niecałe dwie minuty przed końcem rundy Kowalkiewicz poszukała walki w klinczu, ale Jędrzejczyk ze spokojem odwróciła pozycję i zerwała uchwyt pod siatką. Przewaga Jędrzejczyk w otwierającym starciu wcale nie była znacząca, choć pierwsza runda z pewnością poszła na jej konto.


Kowalkiewicz od pierwszych sekund próbowała wywierać presję na Jędrzejczyk, ale w bezpośrednich wymianach Jędrzejczyk zadawała więcej ciosów. Olsztynianka walczyła na wstecznym biegu, a mimo wszystko była zawodniczką aktywniejszą. W połowie drugiej starcia ponownie panie wylądowały na chwilę pod siatką, ale szybko zerwały klincz i wróciły na środek oktagonu. Jędrzejczyk bardzo często korzystała z niskich kopnięć i może właśnie to jest taktyka, aby nieco osłabić pracę nóg Kowalkiewicz. Na dwie minuty przed końcem łodzianka ruszyła bardzo agresywnie po sprowadzenie, ale mistrzyni bez większych problemów zerwała uchwyt. Do końca rundy nie widzieliśmy zbyt wielu uderzeń, lecz kilka łokci oraz wysokie kopnięcie doszły do twarzy Kowalkiewicz. Druga runda również wylądowała na koncie Jędrzejczyk.

 

Trzecia runda rozpoczęła się bliźniaczo do poprzednich - Kowalkiewicz wywierała presję i szukała klinczu pod siatką. Jędrzejczyk jednak szukała walki na środku maty oktagonu i wymiany ciosów w stójce. Mistrzyni niezwykle rozsądnie rozporządzała swoimi siłami, biła precyzyjniej i częściej. Kowalkiewicz w klinczu pod siatką przyjęła kilka mocnych uderzeń łokciami i ciosy te powoli odkładają się na głowie łodzianki.

W początkowej fazie czwartej rundy Kowalkiewicz miała swój moment. Po jednej z kombinacji uderzeń nogi pod Jędrzejczyk mocno się ugięły i mistrzyni była w mocnych opałach. Kowalkiewicz ruszyła za ciosem, ale Jędrzejczyk zdołała złapać klincz i złapała drugi oddech. Do końca rundy jednak olsztynianka nie była sobą i każdy przyjęty cios robił na niej spore wrażenie. Jędrzejczyk wyglądała po czwartej rundzie na bardzo zmęczoną... Niespodzianka wisiała w powietrzu, czwarte starcie wylądowało na koncie Kowalkiewicz.


Kowalkiewicz w ostatniej rundzie musiała szukać konfrontacji, ale dało się zauważyć, że sporo sił zostawiła w poprzednim starciu. Jędrzejczyk odzyskała nieco sił w przerwie między rundami, lecz Kowalkiewicz nie wyglądała od niej gorzej kondycyjnie. Mistrzyni ukradkiem zerkała na czas, a to świadczyło, że z jej siłami nie jest najlepiej. W ostatniej minucie Jędrzejczyk zdobyła klincz pod siatką i wyprowadziła kilka brutalnych łokci. Twarz olsztynianki wyglądała naprawdę źle, ale najprawdopodobniej pas pozostanie w jej posiadaniu. Kowalkiewicz postawiła Jędrzejczyk naprawdę twarde warunki gry!

 

Ostatecznie sędziowie byli zgodni, punktując walkę 49:46 dla Jędrzejczyk.

 

Wynik walki:

Joanna Jędrzejczyk pokonała jednogłośnie na punkty (49:46, 49:46, 49:46) Karolinę Kowalkiewicz.