Kolejna zmiana na prowadzeniu angielskiej Premier League! Panowanie Liverpoolu trwało zaledwie jedną kolejkę, bowiem The Reds zaliczyli wpadkę w Southampton i obecnie oglądają plecy londyńskiej Chelsea. The Blues przedłużyli swoją niesamowitą serię do sześciu zwycięskich spotkań ligowych bez straty bramki.

Pojedynek z Middlesbrough na Riverside Stadium po powrocie z przerw reprezentacyjnych nie był dla gości łatwy. Spotkanie było wyrównane, zaś szans bramkowych było jak na lekarstwo: zaledwie cztery strzały w światło bramki (trzy autorstwa Chelsea). Najgroźniej pod bramką Thibauta Courtoisa było po próbach Alvaro Negredo i Gastona Ramireza, jednak gospodarzom zabrakło w niedzielę skuteczności.

Tym razem w ofensywie Chelsea zabrakło błysku, najaktywniejsi byli zaś Pedro Rodriguez, Victor Moses i Diego Costa. Niezawodny reprezentant Hiszpanii trafił "z niczego" do siatki Victora Valdesa w końcówce pierwszej połowy, okazując się najsprytniejszym zawodnikiem w obrębie szesnastki po rzucie rożnym. Bramkarz Boro zaimponował zwłaszcza broniąc strzał swojego dawnego wieloletniego kolegi z Barcelony, Pedro.

Middlesbrough FC - Chelsea FC 0:1 (0:1)

Bramka: Diego Costa 41'

 

M'Boro: Valdes; Barragan, Chambers, Gibson, Fabio; De Roon, Clayton, Forshaw; Traore, Negredo, Gaston Ramirez

Chelsea: Courtois; Azpilicueta, David Luiz, Cahill; Moses, Kante, Matić, Marcos Alonso; Pedro, Diego Costa, Hazard