Między Bedorfem a McSweeneyem było gorąco jeszcze przed walką. "The Hammer" ewidentnie nie doceniał swojego rywala, nie szczędząc mu gorzkich słów. - Gdzie on walczył poza KSW? Nigdzie! Czy walczył dla UFC, Bellatora, One FC? Czy zdobył jakieś mistrzowskie tytuły w K-1, muay thai, jiu jitsu? Jest kompletnie nikim! - mówił w rozmowie z Polsatsport.pl.

 

36-latek, który wcześniej pokonał między innymi Marcina Różalskiego (6-4, 3 KO, 2 SUB), bardzo się przeliczył. Już w pierwszej rundzie Bedorf docisnął McSweeneya do słupka przy siatce, po czym zaczął okładać jak worek treningowy. To był początek końca pretendenta... Gdy osunął się na nogi, mistrz dokończył dzieła!

 

Skrót walki Karol Bedorf  - James McSweeney w załączonym materiale wideo.