To był pojedynek o być albo nie być. Obie sekcje nie najlepiej poradziły sobie podczas dwóch poprzednich potyczek. Dla jednej z ekip trzecia tura kwalifikacji miała być więc również tą ostatnią. Ostatecznie to Cloud9 pozostało w grze o wyjazd na jedne z najważniejszych zawodów przyszłego roku. Timothy 'autimatic' Ta i spółka od samego początku zresztą pokazali, że poprzednie porażki były tylko wypadkiem przy pracy. Obronę bombsite’ów na de_mirage doprowadzili niemal do perfekcji, tracąc w pierwszej połówce wyłącznie trzy rundy. Co prawda, wskakując w stroje antyterrorystów, gracze Renegades zaczęli gonić przeciwników, aczkolwiek ich wysiłek zaprocentował zdobyciem tylko sześciu punktów. Nadmienić trzeba, że rezultat 16:9 w dużej mierze był pochodną rewelacyjnej gry właśnie wspomnianego wyżej automatica, który zdobył 29 fragów przy zaledwie 10 zgonach.

 

Formacja z Australii do domu wróci z niekorzystnym bilansem. W każdym spotkaniu okazywała się bowiem gorsza od swoich oponentów, najpierw dość jednostronnie ulegając Ninjas in Pyjamas, by dzień później w wielce wyrównanej batalii przegrać z CLG, a dziś z Cloud9.