Spotkanie dwóch mistrzów olimpijskich. To jest to, o czym marzą wszyscy kibice boksu – Andrzej Kostyra.
Rzeczywiście, zaplanowane na 29 kwietnia, starcie Anthony'ego Joshuy (18-0, 18 KO) z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO) to spełnienie marzeń wszystkich fanów pięściarstwa. Brytyjczyk z Ukraińcem spotkają się na mieszczącej 90 tysięcy fanów świątyni angielskiego futbolu - stadionie Wembley.


Choć do walki zostało jeszcze kilka miesięcy, to już trwa szaleństwo na punkcie tej batalii. Pierwsza, 50-tysięczna pula biletów sprzedała się w niespełna dwie godziny, a to i tak dopiero nic w porównaniu z tym, co ma się wydarzyć.


Sam pojedynek, ale i atmosfera dookoła tego wszystkiego, to będzie coś niesamowitego – Janusz Pindera.


Będzie to coś niesamowitego, a starcie WBA, IBF i IBO wagi ciężkiej to bez wątpienia najważniejsze wydarzenie w świecie boksu w rozpoczynającym się roku.

Natomiast to, czego można spodziewać się w polskim boksie, to powroty na utracone pozycje.  Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) marzy o odzyskaniu mistrzowskiego pasa WBO, który odebrał mu 17 września Oleksandr Usyk. – Chciałbym przede wszystkim wrócić w pełni zdrowy, stoczyć trzy walki w przyszłym roku, a w jednej z nich odebrać pas Usykowi – mówi Głowacki.


Rewanżowe starcie z Usykiem byłoby kolejną bardzo trudną dla Polaka batalią. Jest jednak kilka innych ciekawych opcji, jak chociażby starcie z nowym mistrzem świata IBF Muratem Gasijewem (24-0, 17 KO), czy wciąż aktualnym czempionem WBA Denisem Lebiediewem (29-3, 22 KO).  


Jaką drogę obierze Głowacki? Nie wiadomo, ale z pewnością zrobi wszystko, aby powrócić na tron wagi junior ciężkiej. Dokładnie takie samo marzenie ma Krzysztof Włodarczyk, a Andrzeja Fonfary chce wrócić do światowej czołówki kategorii półciężkiej.


Swoją listę życzeń ma też doskonale prezentujący się na ringu Maciej Sulęcki (23-0, 8 KO).

 

 
Mistrzowskie starcia czekają nasze najlepsze pięściarki. Ewa Brodnicka (12-0, 2 KO) będzie broniła pasa mistrzyni Europy, natomiast Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO), w pierwszym tegorocznym pojedynku, ma się zmierzyć z utytułowaną Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO). Stawką tego pojedynku będzie należący do Polki pas WBC.

 


Daty kolejnych pojedynków wyżej wymienionych nie są jeszcze znane. Pewne jest jednak, że rok w polskim boksie rozpoczniemy od mocnego uderzenia.

 

 

25 lutego w Alabamie Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO) stanie przed szansą życia i zmierzy się z Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO). Już raz inny Polak próbował odebrać Amerykaninowi pas, ale Artur Szpilka (20-2, 15 KO) raczej o tej walce wolałby zapomnieć.

A co do samego Szpilki, to pięściarz z Wieliczki wystąpi na tej samej gali. W Alabamie jego rywalem będzie Dominic Breazeale (17-1, 15 KO)

Szykuje się zatem ciekawy rok dla fanów pięściarstwa, ale prezent pod choinkę dostali też kibice MMA w Polsce. Właściciele federacji KSW ogłosili, że gala KSW odbędzie się na mieszczącym ponad 60 tysięcy fanów Stadionie Narodowym. Do tego historycznego wydarzenia dojdzie 27 maja.
Jeżeli oni zapełnią ten stadion, co nie będzie łatwe, to mają jak w  banku tytuł menadżera roku 2017 - przekonuje Andrzej Kostyra
Na stadionie piłkarskim, ale w Australii walczyła już mistrzyni UFC wagi słomkowej Joanna Jędrzejczyk (13-0, 4 KO, 1 SUB). – Ponad 56 tysięcy ludzi dokoła, to było coś niesamowitego. Na pewno długie było wyjście do oktagonu, ale atmosfera była rewelacyjna. Bardzo się cieszę z decyzji KSW i sama bym kiedyś zawalczyła na Stadionie Narodowym, dla polskich kibiców – mówi Jędrzejczyk.

Jak na razie Jędrzejczyk ma na rok 2017 inne plany. –  Chciałabym zawalczyć trzy razy. Trzy razy obronić pas i pozostać mistrzynią – opowiada krótko olsztynianka.


To będzie ciekawe 12 miesięcy dla fanów sportów wali, a daty 29 kwietnia i 27 maja kibice powinni zapisać w kalendarzach dużymi literami.