Władimir Alekno jest trenerem Zenita Kazań od blisko dziewięciu lat, w kilku podejściach łączył też rolę klubową ze stanowiskiem selekcjonera siatkarskiej reprezentacji Rosji. Niedawno jednak zarząd postanowił rozstać się z charyzmatycznym szkoleniowcem i rozpoczął poszukiwania jego następcy. W mediach przewijały się zresztą nazwiska wymieniane także w kontekście posady selekcjonera reprezentacji Polski, jednak ostatecznie trenerem nie zostanie żadna uznana w świecie siatkarskim postać.

Wybór padł na Siergieja Szlapnikowa, który do tej pory pełnił funkcję trenera rosyjskich ekip młodzieżowych. W przeszłości pracował chociażby z takimi gwiazdami jak Maksim Michałjow czy Dimitrij Muserski. Według 56-latka, przetarcie z młodzieżą miało go ostatecznie zaprowadzić do kadry seniorskiej i wreszcie dotrzyma słowa.

Jego podstawowym zadaniem będzie przede wszystkim odmłodzenie kadry, w której ostatnio występowali między innymi tacy weterani, jak Siergiej Grankin czy Aleksander Wołkow. Rosyjskie media w decyzji zarządu doszukują się jednak drugiego dna: czy chce on uczynić ze Szlapnikowa swoją... marionetkę i podejmować większość decyzji własnoręcznie?

Dziennikarze cytują słowa prezydenta rosyjskiej federacji, które są dosyć jednoznaczne: "następca Alekny nie będzie miał zbyt duży wpływ na to, jacy zawodnicy znajdą się w kadrze". Czy właśnie tak powinna wyglądać siatkarska reprezentacja nowej generacji? W związku z nazwiskami dostępnymi na rynku (chociażby Radostin Stojczew, którego wymieniano także w kontekście Biało-Czerwonych) cała ta teoria może nabierać sensu...