Piłka nożna

Warsaw Business School. Od lata Legia...

Nic dziwnego, że na pytanie o to, czy po transferach zimowych Legia jest silniejsza, czy słabsza, trener mistrzów Polski sam z siebie zaczął opowiadać o formacji ataku. Nie da się ocenić, czy jesteśmy silniejsi, czy słabsi. Oceni nas wiosna. Nie ma Bartosza Bereszyńskiego, ale jest Artur Jędrzejczyk. Nie ma Nikoli i Aleksandara. Jest za to Chukwu, który dopiero od 2 tygodni trenuje z drużyną. Chciałbym, żeby Chukwu już był pełnoprawnym zawodnikiem, ale on potrzebuje czasu, żeby poznać nasz styl gry. W sparingach na pozycji wysuniętego napastnika grało 4 zawodników, ale jakiś piłkarz do 1. meczu ligowego się pojawi. Cały czas jesteśmy z Michałem Żewłakowem na łączach - powiedział trener Magiera.
 
Legia ma dużo ofensywnych pomocników, skrzydłowych, ale bez snajpera ciężko wygrać spotkanie, nawet jeśli się jest FC Barceloną. Hiszpanie czasami grali w ten sposób, ale Legii chyba na to nie stać. Jak powiedział trener Magiera "strzelec wyborowy jest na wagę złota". Dodał także, że bardzo możliwe, iż do Legii trafi jakieś "głośne nazwisko", ale nie chciał się wdawać w szczegóły. Jakiś czas temu na polsatsport.pl pisaliśmy, że Legia interesuje się Kamilem Wilczkiem. Czy tutaj należy szukać?
 
Na pewno wiosną Prijovicia i Nikolicia nie zastąpi Vamara Sanogo. To piłkarz, który ma potencjał (ilu takich było już w Legii), który potrafi się rozpędzić, mając piłkę przy nodze, ale na razie musi przejść drobny zabieg chirurgiczny. Na tego zawodnika Legia liczy raczej w przyszłości.
 
Legia lubi dominować, prowadzić grę, ale tak samo lubi robić Ajax Amsterdam. Czy w takim razie Legia będzie musiała za grać tak, jak ze Sportingiem? Na pewno trener Magiera chciałby Legii tak grającej w defensywie, jak w spotkaniu z Portugalczykami. Tam piłkarze grali bardzo blisko siebie, nie zostawiali luk. Byli niemal bezbłędni.
 
Nie da się grać tak samo, jak jesienią, bo nowi zawodnicy w drużynie wnoszą coś nowego. Jesteśmy mądrzejsi dzięki spotkaniom rozegranym w Europie. Musimy być bardziej kompaktowi, szczelniejsi. Gra defensywna ma wyglądać jak ze Sportingiem. W ofensywie mamy kreatywnych piłkarzy, swoje wyćwiczone schematy, ale bardzo ważne jest to, co się dzieje w ostatniej fazie - mówi trener Magiera.
 
O linii obrony trener Magiera mówił mniej, bo przyjście Artura Jędrzejczyka zabezpiecza tę formację i na boku (za Bartosza Bereszyńskiego), i nawet na środku. Tylko, że trener Magiera ma w swoim piłkarskim DNA atakowanie i to się raczej nie zmieni. Problemem może być tylko to, kto miałby w Legii atakować?