Informację o odrzuceniu propozycji podał na Twitterze dziennikarz Polsatu Sport Mateusz Borek. Te doniesienia zdementował szybko sam Sęk twierdząc, że nigdy nie dostał takie propozycji.
Rzeczywiście ciężko jest odrzucić ofertę, kiedy nie ma komunikacji – mówi Polsatsport.pl Andrzej Gmitruk.
Polski szkoleniowiec twierdzi, że nie miał ze swoim podopiecznym kontaktu przez prawie dwa miesiące.


– Na początku stycznia przyszła propozycja wyjazdu do Kanady na sparingi z Eleiderem Alvarezem (21-0, 10 KO). Pisałem do Darka SMS-y, ale nie odpowiadał, więc uznałem, że sparingów nie będzie. Następnie przyszła oferta walki o mistrzostwo Europy ze Stieglitzem. Pisałem, prosząc o pilny kontakt, ale sytuacja się powtórzyła – dodaje Gmitruk.


Dariusz Sęk przyznaje, że taka sytuacja miała miejsca.
Musiałem przemyśleć moją karierę. Ostatni rok wyglądał bardzo słabo. Stoczyłem tylko dwie walki i jedna wyglądała gorzej od drugiej – twierdzi pięściarz z Tarnowa.
Dla 30-latka byłaby to pierwsza szansa wywalczenia mistrzostwa Europy.


– Przyjmowałem znacznie gorsze oferty, więc oczywiście, że trochę żałuję. Nie dostałem jednak od promotora informacji o jaką konkretnie walkę chodzi. Trudno. Wierzę, że prędzej czy później jeszcze przyjdzie taka oferta – podsumowuje Sęk.

Skróty ostatnich walk Sęka w załączonych materiałach wideo.