Mimo sprzeciwu m.in. krajów azjatyckich oraz Szwajcarii, której osada wygrała na igrzyskach w Rio rywalizację w męskiej czwórce bez sternika wagi lekkiej, ta konkurencja ma być wykreślona z programu olimpijskiego. Polacy natomiast wywalczyli w niej srebro w Pekinie w 2008 roku.

 

FISA w zamian proponuje dołączenie rywalizacji czwórki bez sternika kobiet. Według światowej federacji, chodzi o zrównanie liczby konkurencji obu płci. Jeśli zmiany zostaną w lipcu zatwierdzone przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl), wówczas w programie igrzysk 2020 roku będzie po siedem konkurencji żeńskich i męskich. FISA uważa, że to jedyne rozwiązanie, która ma szansę zostać zaakceptowane przez władze MKOl.

 

Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Rotterdamie, które odbyły się zaraz po igrzyskach, w czwórce bez sterniczki zwyciężyły Brytyjki, przed Amerykankami i Niemkami.

 

Polki święciły sukces, ale w czwórce podwójnej - olimpijski brąz w Rio zdobyły Monika Ciaciuch, Maria Springwald, Agnieszka Kobus i Joanna Leszczyńska.

 

Z kolei Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj, złote medalistki w dwójce podwójnej, niedawno odebrały w Vancouver nagrodę FISA dla najlepszej kobiecej osady poprzedniego sezonu.