Po sobotnim zwycięstwie Chelsea stało się jasne, że Leicester City straciło matematyczne szanse na obronę tytułu mistrza Anglii. To nie był oczywiście największy problem, gdyż w czwartek z klubem pożegnał się Claudio Ranieri - twórca największej sensacji w historii Premier League. Taka decyzja wywołała wielką dyskusję, czy Włoch po takim osiągnięciu zasłużył na takie potraktowanie. To w poniedziałek nie miało już większego znaczenia, a "Lisy" pod dowództwem Craig Shakespeare'a starły się z Liverpoolem.

Od pierwszej minuty było widać, że gospodarze byli bardzo zmotywowani, by uzyskać korzystny rezultat. Biegali bardzo dużo, atakowali pressingiem już pod polem karnym Simona Mignoleta i stwarzali bramkowe okazji. Po niespełna trzydziestu minutach jedną z nich na gola zamienił Jamie Vardy, którego kapitalnym podaniem obsłużył Marc Albrighton. Aż nie chce się wierzyć, ale była to pierwsza bramka w lidze zdobyta przez mistrzów Anglii w tym roku!

Jeszcze przed przerwą Leicester prowadziło 2:0 po kapitalnym trafieniu Danny'ego Drinkwatera. Anglik zebrał piłkę daleko za polem karnym i bez przyjęcia huknął nie do obrony, a Mignolet tylko bezradnie patrzył, jak futbolówka wpada do siatki. "Lisy" miały wszystko pod kontrolą, bo Liverpool nie był tego dnia dobrze dysponowany. W drugiej połowie swojego drugiego gola dołożył Vardy, a bramka Coutinho była tylko na otarcie łez.

Dzięki tej wygranej - przerwana seria sześciu meczów bez zwycięstwa w Premier League - mistrzowie Anglii awansowali na 15. miejsce w tabeli. Nad znajdującym się w strefie spadkowej Crystal Palace mają dwa punkty przewagi, a w kolejnej kolejce mają arcyważny mecz z Hull City.

W kadrze meczowej gospodarzy zabrakło Marcina Wasilewskiego oraz Bartosza Kapustki.

Leicester City - Liverpool 3:1 (2:0)

Bramki: Vardy 28, 60, Drinkwater 39 - Coutinho 68.

Leicester City: Schmeichel - Simpson, Morgan, Huth, Fuchs - Mahrez (80 Gray), Drinkwater, Ndidi, Albrighton (90+1 Chilwell) - Okazaki (68 Amartey), Vardy.

Liverpool: Mignolet - Clyne, Matip, Lucas (84 Woodburn), Milner - Lallana (66 Origi), Can, Wijnaldum - Mane (66 Moreno), Firmino, Coutinho.