Rafał Fiodorow: Jak czujesz się po ostatniej grze? Trzeba przyznać, że nie było łatwo, lecz ostatecznie udało wam się zwyciężyć.

 

Febiven: Czuję się całkiem nieźle. Nawet jeśli w pierwszej grze nie obyło się bez problemów to już w drugiej i trzeciej poszło dość łatwo. Uważam, że zagraliśmy dobrze z wyjątkiem pierwszej gry, gdzie popełniliśmy kilka błędów, które zaważyły o przegranej.

 

Awansowaliście do półfinału gdzie zmierzycie się z Flash Wolves. Czy uważasz, że Karsa i Maple powinni obawiać się Ciebie i Jankosa?

 

Oczywiście, że powinni się obawiać. Razem z Jankosem jesteśmy dobrzy zarówno w duecie, jak i indywidualnie. Poza tym jesteśmy mocni jako drużyna. Jestem bardzo podekscytowany nadchodzącym meczem, ponieważ Karsa i Maple również tworzą bardzo dobry duet. To będzie ciężka przeprawa.

 

Mamy Flash Wolves, ROX Tigers oraz G2 Esports bądź Unicorns of Love. Której z powyższych drużyn obawiasz się najbardziej?

 

Myślę, że najbardziej obawiam się G2 i ROX Tigers. Prawdopodobnie są to najlepsze zespoły, które pozostały w turnieju. G2 jest wyjątkowo stabilną drużyną, jej reprezentanci grają razem już od dawna, a ponadto mają dobrych zawodników na każdej pozycji. ROX Tigers tworzy dobrą drużynę, lecz ich indywidualne umiejętności stoją na niższym poziomie. Preferuję grę przeciwko drużynie należącej do mojego regionu.

 

Zmieńmy nieco temat rozmowy. Jak czujesz się po powrocie do H2k?

 

Czuję się naprawdę dobrze będąc z powrotem członkiem H2k. Po powrocie zastałem naprawdę dobry skład, mojego starego trenera oraz kilku nowych ludzi w organizacji. Czuję się jak w domu.

 

Wielu ludzi porównuje się do innych. Z kolei ty często jesteś zestawiany z samym sobą sprzed dwóch lat, roku oraz bieżących występów. Jaka jest twoja opinia na ten temat?

 

Uważam, że porównywanie moich różnych etapów w karierze jest uczciwe. Myślę, że wracam do punktu, w którym byłem w 2015 roku. Mam przy sobie drużynę. Dzięki kompanom mogę "błyszczeć". Muszę przyznać, że ubiegły rok był słaby w moim wykonaniu. Nie mogę dopuścić, żeby to się powtórzyło. Niepowodzenia stanowiły dla mnie lekcję i dzięki nim zdobyłem doświadczenie. W konsekwencji słabszy okres pomógł mi rozwinąć się i stać się lepszym graczem.

 

Powiedziałeś, że w ubiegłym roku nie grałeś na miarę swoich możliwości. Co mogło spowodować ten spadek formy?

 

W ubiegłym roku brakowało nam synergii. Taka sytuacja wynikała z różnić w stylu gry pomiędzy Europejczykami a Koreańczykami. Graliśmy wówczas ze Spiritem oraz Gamsu, przez jakiś czas mieliśmy zastępstwo na topie. Pojawiło się wiele zmian, wliczając w to powracającego YellOwStaRa. Zmian w składzie było zdecydowanie za dużo jak na jeden rok. Nie byliśmy w stanie uzyskać stabilizacji, a ponadto nie robiliśmy postępów jako drużyna. Zamiast rozwijać się cały czas notowaliśmy spadki.

 

Kończąc wywiad chciałbym zapytać Cię o europejski LCS. Występują w nim G2 oraz Unicorns of Love, czyli prawdopodobnie dwa najlepsze zespoły ze Starego Kontynentu. Czy obawiasz się jakiejkolwiek innej drużyny z naszego regionu?

 

Nie obawiam się żadnej drużyny z naszego regionu. Myślę, że możemy z powodzeniem konkurować z każdym przeciwnikiem. Jestem podekscytowany możliwością gry przeciwko dobrym drużynom, ponieważ dzięki takim spotkaniom mogę się czegoś od nich nauczyć. Nie ma tutaj powodu do strachu.

 

Dziękuję za wspaniały wywiad. Życzę ci wszystkiego najlepszego podczas rozgrywek IEM oraz europejskiego LCS. Myślę, że Polacy będą wam kibicować ze względu na Jankosa w szeregach waszej drużyny. W związku z tym powinniście dać z siebie wszystko. Liczę, że wygracie zarówno tutaj, jak i później w rozgrywkach LCS.