Piłka nożna

Transfer Krychowiaka to wypadek przemysłowy

Paryżanie zapłacili za defensywnego pomocnika z Polski blisko 30 milionów euro, ale ten zupełnie nie odnalazł się w paryskim zespole. W obecnym sezonie Ligue 1 wystąpił w zaledwie jedenastu meczach. Na murawie spędził raptem 655 minut i nic nie wskazuje na to, że jego sytuacja zmieni się na lepsze.

Przed sezonem wydawało się, że 44-krotny reprezentant Polski, który piłkarskie umiejętności zdobywał właśnie we Francji będzie solidnym wzmocnieniem ekipy prowadzonej przez Unaia Emery'ego. Tymczasem były gracz takich klubów jak: Stade Reims, Girondins Bordeaux, czy właśnie FC Nantes zupełnie nie potrafił zaaklimatyzować się na Parc des Princes.

Pomocną dłoń Krychowiakowi chce podać Waldemar Kita. Wieloletni właściciel FC Nantes chce wypożyczyć swojego rodaka do zespołu "Kanarków", żeby jego kariera wróciła na właściwe tory. - Po co Grzegorz ma siedzieć na ławce PSG? Niech wróci do Nantes - stwierdził na łamach "Przeglądu Sportowego" Kita, który zdradził również, że podjął próbę sprowadzenia go już w zimowym oknie transferowym.

FC Nantes aktualnie plasuje się na 12. miejscu w lidze francuskiej, ale wciąż nie może być pewne utrzymania. "Kanarki" zgromadziły dotychczas 34 "oczka", a 18. w tabeli Ligue 1, Dijon ma na swoim koncie 27 punktów. Piłkarzem klubu z zachodniej części Francji jest polski napastnik - Mariusz Stępiński, który w 19 meczach ligowych strzelił cztery gole oraz zanotował tyle samo asyst.

 

Krychowiak będąc jeszcze zawodnikiem Girondins Bordeaux w sezonie 2011/12 przebywał na wypożyczeniu w FC Nantes, które grało wówczas w Ligue 2. Polski gracz wystąpił wtedy w 21 meczach ligowych.