E-sport

SL i-League StarSeries: Virtus.pro i fnatic...

Dzień rozpoczął się od bardzo wyrównanego pojedynku. Nic w tym zresztą dziwnego, do czynienia mieliśmy bowiem z azjatyckimi derbami. W szranki stanęły dwie najbardziej doświadczone ekipy z tamtego regionu, które odwiedziły Ukrainę: chińskie TyLoo i koreańskie MVP Project. Obie sekcje przez regulaminowy czas gry szły łeb w łeb, ostatecznie doprowadzając do remisu. W dogrywce to jednak Koreańczycy – ci sami, których do czterech ograło Virtus.pro – utrzymali nerwy na wodzy i pozostali w grze o awans do fazy pucharowej. Gracze TyLoo do hotelu wracali natomiast po to, by spakować walizki.

 

MVP Project 19:16 TyLoo – Mirage

 

Nieszczęśliwie dla fanów z Chin z zawodami pożegnał się także ich drugi reprezentant. Strzelcy spod szyldu UYA – choć początkowo podjęli naprawdę imponującą walkę – finalnie nie zdołali odeprzeć dobrze dysponowanego Immortals. Brazylijczycy mogą przygotowywać się więc do dalszej gry i – kto wie – być może zaskoczą nas jeszcze tak bardzo, jak podczas Intel Extreme Masters w Katowicach. Z drugiej strony - zawodnikom UYA pozostało  tylko zarezerwowanie biletów powrotnych razem z kolegami z TyLoo.

 

Immortals 16:11 UYA – Cobblestone

 

Jak równy z równym walczyli o ważne punkty gracze Gambit Esports i FaZe Clan. Był to bezsprzecznie jeden z najciekawszych pojedynków kolejki. Tak naprawdę – choć to faktycznie FaZe kończyło połówkę z minimalną przewagą – do samego końca nie było wiadomo, która z drużyn dołoży na swoje konto drugą wygraną. Jak się okazało, to wicemistrzowie IEM 2017 udowodnili, że znakomita forma w Katowicach nie była tylko przypadkiem. Gambit pozostaje jednak dalej w grze. Bilans jednego zwycięstwa do dwóch porażek daje tej ekipie jeszcze jedną szansę.

 

FaZe Clan 16:13 Gambit Esports – Cache

 

Nieprzypadkowy wydaje się triumf HellRaisers nad Counter Logic Gaming. Europejczycy w pierwszej połówce dosłownie zmiażdżyli sekcję z dywizji amerykańskiej. Spółka Bence’a ‘DeadFoxa’ Böröcza przyćmiła swoich rywali do tego stopnia, że ci w defensywie zdołali wygrać zaledwie jedną rundę. I choć CLG po zmianie strojów dało swoim fanom nadzieję na powrót, miało zbyt mały margines błędu, by doprowadzić do korzystnego rezultatu. A HellRaisers doskonale to wykorzystało. Niemniej, obie z formacji zobaczymy jeszcze w akcji.

 

HellRaisers 16:11 Counter Logic Gaming – Mirage

 

Chwilę później poznaliśmy pierwszego uczestnika fazy pucharowej. Trzecie zwycięstwo na swoje konto dołożyli gracze Natus Vincere, którzy nie bez problemów, ale trzymając rękę na pulsie, ograli North. Podobna sztuka udała się francuskiej „drużynie marzeń”. G2 Esports nie dało przecież najmniejszych szans pierwszym pogromcom Polaków, a więc SK Gaming.

 

Natus Vincere 16:11 North – Inferno

SK Gaming 8:16 G2 Esports – Overpass

 

Niestety, katastrofalnie zakończył się pojedynek Polaków z Ninjas in Pyjamas. „Złota piątka” bezradnie próbowała nawiązać walkę ze Szwedami, aczkolwiek ci okazali się dla formacji znad Wisły zbyt silni. Jedna udana akcja Filipa ‘NEO’ Kubskiego wiosny nie uczyniła, a przez to biało-czerwoni będą walczyć dziś w batalii o utrzymanie się w turnieju. Ich kolejny przeciwnik: fnatic. Nie będzie łatwo, bo choć Skandynawowie ulegli w swojej trzeciej konfrontacji reprezentantom Astralis, ich forma prezentowała się o niebo lepiej od postawy podopiecznych Jakuba ‘kubena’ Gurczyńskiego.

 

Virtus.pro 5:16 Ninjas in Pyjamas – Nuke

Fnatic 13:16 Astralis – Mirage

 


Czwarta kolejka startuje już dziś o 8:00. Rozpoczną ją zawodnicy Immortals i MVP Project. O 10:30 w akcji zobaczymy natomiast Virtus.pro i fnatic. Transmisja ze wszystkich potyczek dostępna jest na oficjalnych kanałach SLTV - również w języku polskim.

 

08:00 - MVP Project vs Immortals
09:15 - Gambit Esports vs Counter Logic Gaming
10:30 - Virtus.pro vs fnatic
11:45 - FaZe Clan vs North
13:00 - HellRaisers vs Ninjas in Pyjamas

14:15 - Astralis vs SK Gaming