Antiga wielokrotnie podkreślał, że gdy był szkoleniowcem biało-czerwonych (2014-16), to zawsze czuł zewnętrzną presję. Oczekiwania wzrosły szczególnie po wywalczeniu trzy lata temu mistrzostwa świata. Pod koniec ubiegłego roku Francuz został szkoleniowcem Kanady. Odwiedził wówczas ten kraj i jak przyznał, pod kątem zainteresowania siatkówką ze strony dziennikarzy jest całkiem inaczej niż w Polsce.

"Nie ma tam zupełnie presji medialnej. Dotychczas dzwonił do mnie chyba tylko jeden tamtejszy dziennikarz. Presja więc będzie wychodziła od nas. Chodzi jednak o taką pozytywną, dodatkową mobilizację, żeby wygrywać. To będzie wychodziło ode mnie" - powiedział PAP 41-letni szkoleniowiec.

Jak dodał, to, że siatkówka nie jest popularnym sportem w Kraju Klonowego Liścia, oznacza też pewne trudności.

"To zupełnie co innego niż w Polsce. Mało kto interesuje się tam tym sportem. Nie ma profesjonalnej ligi, więc zawodnicy albo grają w drużynach uniwersyteckich, albo w Europie. Trzeba szukać siatkarzy, walczyć i namawiać ich do gry. Nieraz w ogóle zaczynają późno swoją przygodę z tym sportem, więc trzeba inaczej z nimi pracować. Więcej czasu poświęcić na technikę" - wyliczał.

Za główny cel w tym roku Antiga stawia sobie i swoim podopiecznym wywalczenie kwalifikacji do przyszłorocznych mistrzostw świata.

"Będziemy o to walczyć w mistrzostwach strefy NORCECA pod koniec sezonu reprezentacyjnego. Znaleźliśmy się w grupie A. To efekt dobrej gry Kanady w ostatnim okresie. Poza tym chcemy utrzymać poziom prezentowany przez zespół w ubiegłych latach. O tym, że Kanadyjczycy potrafią dobrze grać sam przekonałem się jako trener biało-czerwonych. Podczas ubiegłorocznego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Rio de Janeiro, który odbywał się w Japonii, wygraliśmy z nimi 3:2" - przypomniał.

Francuz zaznaczył, że zamierza oprzeć się na dotychczasowym składzie drużyny narodowej Kraju Klonowego Liścia.

"Na pozycji ataku będziemy jednak musieli dokonać zmiany, bo Gavin Schmitt zdecydował, że ze względu na zdrowie nie będzie występował w tym roku w reprezentacji" - zastrzegł.

Do Kanady wylatuje w przyszłym tygodniu. Jednym z jego asystentów będzie dobrze znany z występów w kilku klubach PlusLigi Daniel Lewis. Do Polski wróci jesienią, na początku sezonu ligowego. Zadebiutuje wówczas w roli szkoleniowca ONICO AZS Politechniki Warszawskiej.

"PlusLiga jest świetną okazją do tego, by oglądać Kanadyjczyków. W kończącym się sezonie było ich tu czterech. Zobaczymy, jak będzie w kolejnym. Czy widziałbym któregoś z nich w Politechnice? Oczywiście" - dodał z uśmiechem.