"Kleo" została tymczasową mistrzynią świata WBO wagi superpiórkowej 13 maja, kiedy pewnie pokonała na punkty Irmę Adler. Od razu pojawiły się więc plany związane z unifikacją tytułu i starciem z Ramoną Kühne (25-1, 10 KO), która dzierży pełnoprawny tytuł. Brodnicka przyznała w Puncherze, że taka walka jest jej marzeniem.

- Bardzo chciałabym stoczyć walkę z Kühne. To będzie możliwe najwcześniej jesienią, bo nie dało się dopiąć wszystkich szczegółów. Ona też była kontuzjowana, nie do końca wiem, jak to wygląda. Ściskam kciuki, by jak najszybciej doszło do tego starcia - powiedziała.

Zanim jednak poszuka szansy w starciu z Niemką, wystąpi na Polsat Boxing Night, gdzie zmierzy się z Marisol Reyes. Dominikanka to zawodniczka, która trzykrotnie próbowała sił w walkach o mistrzostwo świata (atakowała pasy IBF wagi piórkowej, WBA wagi lekkiej oraz WBO wagi superlekkiej.

- To mocna zawodniczka, oglądałam jej walki. Może nokautować lewym sierpowym, a także prawym podbródkowym - ja ją nazwałam "królową nokautu". Na początku będę musiała mocno uważać. To twarda przeciwniczka - oceniła "Kleo".

W stosunku do Brodnickiej pojawiało się wiele krytyki odnośnie stylu, lecz ostatni występ w Częstochowie na pewno przypadł do gustu większości krytykujących. Polka tym razem nie klinczowała, dobrze pracowała lewym prostym i była niemal nieuchwytna dla przeciwniczki. Jak sama podkreśla, cały czas może się poprawić.

- Widzę progres w moim boksie. Chciałabym jeszcze zamęczać przeciwniczki - może nie wygrywać jednym nokautującym ciosem, tylko przez poddanie rywalki - zakończyła.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.