Zanim dojdzie do decydującego starcia 8 lipca na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie, będziemy świadkami dwóch turniejów półfinałowych oraz jednego barażowego. Jako pierwsi na tor wyjadą zawodnicy w angielskim King’s Lynn, gdzie odbędzie się pierwszy półfinał. Uczestnikami tego wydarzenia będą Brytyjczycy, Australijczycy, Amerykanie oraz Czesi. Tylko triumfator zawodów zapewni sobie bezpośredni awans do leszczyńskiego finału, natomiast druga i trzecia ekipa wystąpi w barażach. Ostatni zespół pożegna się z rywalizacją.

 

Wszystko wskazuje na to, że walka o pierwsze miejsce rozstrzygnie się pomiędzy gospodarzami oraz Australijczykami. Brytyjczycy doskonale zdają sobie sprawę, że dla nich to być może jedyna szansa, aby powalczyć o finał, ponieważ w ewentualnym barażu poprzeczka będzie zawieszona już zdecydowanie wyżej.  Z tego powodu będą chcieli w stu procentach wykorzystać atut własnego toru. Ich olbrzymim problemem jest absencja Taia Woffindena – bezapelacyjnie najlepszego brytyjskiego żużlowca, który zrezygnował z występów w kadrze. Pod jego nieobecność ciężar zdobywania punktów będzie spoczywał na doświadczonym Chrisie Harrisie oraz utalentowanym Robercie Lambercie. Skład uzupełniają Indywidualny Mistrz Wielkiej Brytanii, Craig Cook i Steve Worrall. Rezerwowym będzie Adam Ellis.

 

Największym rywalem miejscowych będzie reprezentacja Australii, która doskonale zna realia brytyjskich torów, wszak każdy z nich swoją przygodę z europejskim żużlem zaczyna właśnie na Wyspach. Z powodu kontuzji nie pojedzie Jason Doyle. Chimerycznie jeździ Chris Holder, który jednak na ziemi angielskiej rzadko rozczarowuje. Podobnie sytuacja dotyczy Nicka Morrisa i Troya Batchelora. Olbrzymim atutem Kangurów jest pozycja rezerwowego na której widnieje nazwisko Maxa Fricke. Żużlowiec ścigający się m.in. w ROW-ie Rybnik jest w stanie w każdej chwili godnie zastąpić któregoś z podstawowych zawodników. W tym przypadku będzie to Doyle.

 

W cieniu rywalizacji o pierwsze miejsce i bezpośredni awans do finału powinna toczyć się walka o trzecią lokatę, która gwarantuje jazdę w barażu. Trudno bowiem przewidzieć, żeby reprezentacje USA i Czech powalczyły o coś więcej. W teamie Amerykanów brakuje czterokrotnego mistrza świata, Grega Hancocka, który już w poprzednim sezonie dał wyraźny sygnał, aby wreszcie jego rodacy zaczęli występować bez niego. To oznacza, że pierwszy raz od wielu lat ekipa dowodzona przez Billego Hamilla będzie musiała sobie radzić bez 47-latka, który był gwarantem sporej zdobyczy punktowej, która zazwyczaj pozwalała całej drużynie na osiągnięcie dobrego wyniku. Bez Hancocka zespół amerykański nie ma w tym momencie lidera. Na takiego może wyrosnąć Ricky Wells, ale czy to wystarczy do nawiązania walki o uniknięcie czwartej lokaty?

 

Celem podstawowym reprezentacji Czech na te zawody będzie na pewno trzecia lokata, która daje prawo występu w barażu. Liderem naszych południowych sąsiadów jest Vaclav Milik, który z powodzeniem ściga się w PGE Ekstralidze. Dużym znakiem zapytania jest postawa pozostałych czeskich żużlowców. Josef Franc, Matej Kus, Henryk Stichauer są w stanie pozytywnie zaskoczyć. Wydaje się jednak, że obecność w składzie Milika sprawia, że Czesi mają przewagę nad Amerykanami. Rezerwowym będzie Eduard Krcmar.  
W drugim półfinale, który odbędzie się 4 lipca w szwedzkim Hallstavik pojadą Szwedzi, Duńczycy, Rosjanie oraz Łotysze.

 

Zwycięzca zawodów otrzyma przepustkę do finału 8 lipca w Lesznie, gdzie czekają już Polacy. Dzień wcześniej, również w Lesznie, odbędzie się turniej barażowy z udziałem drugich i trzech zespołów z obu półfinałów. Ekipy z czwartych lokat zakończą rywalizację.

 

Zestawienie pierwszego półfinału DPŚ w King’s Lynn:

 

Czechy: Matej Kus, Vaclav Milik, Josef Franc, Henryk Stichauer Rezerwowy: Eduard Krcmar

 

USA: Ricky Wells, Gino Manzares, Luke Becker, Dillon Ruml Rezerowy: Broc Nicol

 

Wielka Brytania: Steve Worrall, Craig Cook, Chris Harris, Robert Lambert Rezerowy: Adam Ellis

 

Australia: Jason Doyle, Chris Holder, Nick Morris, Troy Batchelor Rezerwowy: Max Fricke