- Mamy sporo szans na czołowe lokaty. Zdobycie siedmiu medali ocenię jako bardzo dobry występ reprezentacji, natomiast przekroczenie tej liczby uznam za ogromny sukces. W gronie zawodników są ci już bardzo doświadczeni na arenie międzynarodowej i na nich liczymy najbardziej. Wierzę jednak w szereg niespodzianek, tych pozytywnych - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie dyrektor sportowy PZLA Krzysztof Kęcki.

Na wysokich pozycjach w tabelach europejskich U23 plasuje się kilkunastu polskich lekkoatletów. Największym dominatorem jest Bukowiecki (PKS Gwardia Szczytno), który po pchnięciu kuli w Kielcach 13 maja na odległość 21,51 ma ponad metr przewagi nad drugim zawodnikiem w zestawieniu.

Wiceliderem tabeli skoczków wzwyż jest legitymujący się wynikiem 2,26 Norbert Kobielski (MKS Inowrocław). Wysoko notowana Ennaoui (MKL Szczecin) będzie miała poważną rywalkę w szybko biegającej 1500 m Niemce Konstanze Klosterhalfen. Trzeci rezultat na kontynencie ma Aneta Konieczek (WMLKS Nadodrze Powodowo) - 9.57,70 na 3000 m z przeszkodami.

Na czołowych miejscach są też Aleksandra Gaworska (AZS AWF Kraków) - 56,87 na 400 m przez płotki oraz tegoroczny rekordzista Polski U-23 na 1500 m Michał Rozmys (UKS Barnim Goleniów) - 3.36,37. Medalowe szanse mają dyskobol Bartłomiej Stój (AZS KU Politechniki Opolskiej) oraz kulomiotka Klaudia Kardasz (KS Podlasie Białystok), która w weekend podczas mistrzostw Polski U23 w Suwałkach wypełniła minimum PZLA na sierpniowe mistrzostwa świata w Londynie.

Wiceprezes PZLA Tomasz Majewski wspomniał o swym starcie w mistrzostwach Europy U-23 w Bydgoszczy w 2003 roku.

- Poziom tych zawodów był iście mistrzowski, a ja w konkursie pchnięcia kulą znalazłem się poza podium, zajmując czwarte miejsce. Dla polskiej ekipy była to jednak bardzo szczęśliwa impreza, zakończona zdobyciem aż 16 medali, w tym pięciu złotych, wywalczonych m.in. przez Kamilę Skolimowską w rzucie młotem czy Marka Plawgo na 400 m przez płotki. W tych zawodach startują już gwiazdy, a wielu jest takich, co wchodzą do dużej lekkoatletyki - powiedział dwukrotny mistrz olimpijski.

Wtedy, 14 lat temu, medale zdobywały takie gwiazdy światowego formatu jak Rosjanka Jelena Isinbajewa w skoku o tyczce, Chorwatka Blanka Vlasic w skoku wzwyż, Szwedka Susanna Kallur na 100 m przez płotki, Fin Tero Pitkamaki w rzucie oszczepem czy Węgier Krisztian Pars w rzucie młotem.

Dyrektor generalny mistrzostw Europy U-23 Krzysztof Wolsztyński wspomniał, że od 10 lipca na Starym Rynku stanie miasteczko lekkoatletyczne. Potem, w dniach zawodów, przeniesione zostanie na stadion.

- Każdy będzie mógł tam biegać, skakać czy pchać kulą. Zapraszamy młodzież do kibicowania. Chcemy zachęcić do wspólnej zabawy kolejne pokolenia fanów królowej sportu. Wejściówki na zawody w cenie od 5 do 40 zł będą uprawniały do bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską - poinformował.

Uroczyste otwarcie 11. młodzieżowych ME planowane jest na Wyspie Młyńskiej 12 lipca. W czterodniowej imprezie rywalizować będzie ok. tysiąca lekkoatletów z 43 krajów.

Polska w dziesięciu dotychczasowych edycjach mistrzostw zdobyła 107 medali. Przed dwoma laty w Tallinnie biało-czerwoni na podium stawali aż dwunastokrotnie, a na najwyższym stopniu Karol Zalewski na 200 m, Artur Kuciapski na 800 m, Patryk Dobek na 400 m przez płotki i Kacper Oleszczuk w rzucie oszczepem.