USA rozpoczęło konfrontację z Francją od przegranego seta. W drugiej partii Amerykanie doprowadzili do wyrównania, ale lepiej wojnę nerwów w trzeciej odsłonie po raz drugi w tym meczu lepiej wytrzymali siatkarze ze Starego Kontynentu, którzy zwyciężyli na przewagi 26:24. W dobrym nastroju do tie-breaka podchodzili Amerykanie, który w czwartej odsłonie pewnie wygrali 25:17. W decydującym starciu to jednak „Trójkolorowi” mieli więcej argumentów po swojej stronie i zasłużenie wygrali 15:12.

 

Zadanie przez siatkarzami prowadzonymi przez Johna Sperawa stoi najtrudniejsze z możliwych, gdyż Serbowie to obrońcy tytułu sprzed roku, kiedy to wygrali turniej rozgrywany w Krakowie. Ekipa z Bałkanów ma chrapkę na to, by złoto Ligi Światowej obronić, co jest sztuką niezwykle trudną. Ostatnim przypadkiem wygrania Ligi Światowej dwa razy z rzędu, jest sukces Brazylijczyków, którzy byli najlepsi w edycjach rozgrywanych w 2009 i 2010 roku.

 

Transmisja meczu  USA - Serbia od 20:30 w Polsacie Sport.