Rozstawieni z numerem czwartym Polak i Brazylijczyk w półfinale trafili chyba na najbardziej wymagających rywali - rozstawionych z jedynką Henriego Kontinena i Johna Peersa. Przez ponad trzy i pół godziny na korcie numer 1 nie brakowało emocji i genialnych wymian, ale najlepszym podsumowaniem była ostatnia akcja meczu, która dała parze Kubot/Melo zwycięstwo 9:7 w piątej partii i awans do finału.

Przy pierwszej piłce meczowej Kubot popisał się świetnym returnem, który nieco zdeterminował dalszy przebieg akcji. Polski tenisista, kilka razy odgrywał później piłkę po crossie, ale ostatnie słowo należało do Melo. Brazylijczyk zakończył akcję przy siatce i po chwili wpadł w ramiona polskiego tenisisty. Prawdziwe show Kubot dał jednak chwilę później, gdy w swoim stylu zatańczył kankana na środku kortu!

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.