750 funtów dostała w 1968 roku Amerykanka Billie Jean King, która w finale pokonała Australijkę Judy Tegart-Dalton, a 2000 funtów Australijczyk Rod Laver. Na trawiastych kortach zwyciężył rodaka Tony'ego Roche'a.

 

Nierówności w wysokości nagród dla kobiet i mężczyzn na Wimbledonie trwały do 2006 roku. Wówczas najlepsza tenisistka Francuzka Amelie Mauresmo dostała 625 tys. funtów, a zwycięzca w rywalizacji mężczyzn Szwajcar Roger Federer 655 tys.

 

2,2 mln funtów trafi na konto Hiszpanki Garbine Muguruzy, jeśli wynik badania antydopingowego będzie negatywny. Rozstawiona z "14" zawodniczka pokonała Amerykankę Venus Williams (10.) 7:5, 6:0, wygrywając po raz pierwszy na trawie (był to drugi w karierze wielkoszlemowy tytuł, po Paryżu w 2016 roku).

 

Blisko 36-letni Federer (ma urodziny 8 sierpnia) w niedzielę może sięgnąć po ósmy tytuł na Wimbledonie (2003, 2004, 2005, 2006, 2007, 2009, 2012). W finale zmierzy się z Chorwatem Marinem Cilicem. Szwajcar ma też szansę przejść do historii powtarzając wyczyn Bjoerna Borga, pierwszego tenisisty w Open Erze, który wygrał wielkoszlemowy Wimbledon bez straty seta. Szwed uczynił to na trawiastych kortach w 1976 roku. Natomiast Federer popisał się takim osiągnięciem w 2007 roku w Australian Open.

 

Zwycięzcy debla w 1968 roku Australijczycy John Newcombe i Tony Roche otrzymali jedynie 800 funtów. Łukasz Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo, którzy wygrali w sobotę z Austriakiem Oliverem Marachem i Chorwatem Mate Pavicem, dostaną nagrodę w wysokości 400 tys. funtów.