Plotki o odejściu Gortata ze stołecznego klubu pojawiły się po porażce z Boston Celtics w ćwierćfinale play offów, która przekreśliła szanse "Czarodziei" na finał konferencji wschodniej. Najlepszy polski center nie krył wówczas frustracji.

- Wiem jak działa ten biznes. Jestem najstarszym gościem w drużynie. W dodatku osoby decyzyjne w klubie zakontraktowały Iana Mahinmiego, który jest ode mnie młodszy i ma umowę na dłużej. Będziemy prowadzić rozmowy, jednak jestem gotowy na wszystko - powiedział wówczas rozgoryczony trzydziestotrzylatek.

Teraz okazało się, że jego przyszłość w Waszyngtonie wcale nie maluje się w tak ciemnych barwach. Koszykarz miał bowiem rozmawiać z trenerem Wizards Scottem Brooksem, który przekonał go, że nadal będzie on kluczową postacią w drużynie i może liczyć na zaufanie ze strony kierownictwa klubu.