Polacy zagrali najlepszy mecz w turnieju, ale nie uchroniło to ich od kolejnej wysokiej porażki. Wcześniej biało-czerwoni ulegli Anglii 0:6 oraz Irlandii 1:7.

 

Spotkanie nie miało aż tak dużego ciężaru gatunkowego dla obu zespołu. Niemcom do awansu do najlepszej czwórki wystarczył nawet remis, a polscy hokeiści byli już wcześniej skazani na walkę o miejsca 5-8.

 

Biało-czerwonym w porównaniu do poprzednich meczów, długo udawało się utrzymać bezbramkowy wynik. Dopiero w 12. minucie z krótkiego rogu po trzeciej próbie wynik otworzył Lukas Windfeder. Zaledwie po niespełna 60 sekundach padła druga bramka dla rywali.

 

Przy prowadzeniu 3:0 Niemcy poczuli się chyba zbyt komfortowo, bowiem po golach Mikołaja Gumnego i Macieja Janiszewskiego tuż przed końcem pierwszej połowy było już tylko 3:2. To wyraźnie zdenerwowało brązowych medalistów olimpijskich z Rio de Janeiro, którzy po zmianie stron, już po kilkudziesięciu sekundach podwyższyli wynik, a potem przez długie minuty nie schodzili z połowy polskiej drużyny.

 

W czwartej kwarcie mecz był bardzo otwarty, bowiem Niemcy wycofali bramkarza i grali z przewagą jednego zawodnika w polu. To jednak Polakom otwierało szanse na zdobycie kolejnych goli, ale z wielu okazji wykorzystali tylko jedną. W końcówce pojedynku Christopher Ruhr nie wykorzystał rzutu karnego.

 

Po południu rozegrany zostanie drugi mecz grupy B pomiędzy Anglią i Irlandią, który zadecyduje o tym, kto awansuje do półfinału. W grupie A Hiszpania zmierzy się z Belgią, a Holandia z Austrią. Dwie najsłabsze ekipy z tej grupy będą rywalami biało-czerwonych w rywalizacji o lokaty 5-8.

 

Zespoły, które uplasują się w mistrzostwach na miejsca 7-8 zostaną zdegradowane do drugiej dywizji.

 

Polska - Niemcy 3:7 (2:3)

 

Bramki: dla Polski - Mikołaj Gumny (24), Maciej Janiszewski (29), Mateusz Poltaszewski (50); dla Niemiec - Lukas Windfeder (12-krótki róg), Marko Miltkau - dwie (13, 59), Niklas Wellen - dwie (21, 31), Dieter Linnekoegel (39-krótki róg), Tobias Hauke (48).