Przed Keys do najlepszej czwórki awansowały Venus Williams (9.), Sloane Stephens i Vandeweghe. Przed 36 laty w 1/2 finału były z kolei Tracy Austin, Chris Evert, Martina Navratilova i Barbara Potter. Zwyciężyła Austin, dla której to był drugi i ostatni sukces w tej imprezie i w ogóle w Wielkim Szlemie. - To naprawdę niesamowite, nie tylko dla mnie, ale dla całego amerykańskiego tenisa - powiedziała 22-letnia Keys, która po raz drugi wystąpi w półfinale zawodów tego cyklu, poprzednio w 2015 roku w Australian Open.

 

W poprzednim sezonie miała dwie operacje lewego nadgarstka i długo pauzowała, ale teraz jest w wybornej formie. Zajmującej odległe 418. miejsce w rankingu światowym Kanepi nie pozwoliła na zbyt wiele, oddając tylko sześć gemów w 69 minut.

 

Kanepi też długo miała problemy zdrowotne, stąd jej niska pozycja na liście WTA. Tegoroczny występ w US Open w Nowym Jorku zaczęła w kwalifikacjach. W karierze sześciokrotnie była w ćwierćfinale Wielkiego Szlema. Wygrała cztery turnieje WTA, ostatni w Brukseli w 2013 roku.

 

W półfinałach Keys spotka się z Vandeweghe, a Venus Williams ze Stephens. - CoCo dysponuje znakomitym serwisem, dobrze też broni. Muszę zagrać na swoim najlepszym poziomie, by dostać się do finału - oceniła Keys.

 

Z kolei 37-letnia Williams jest najstarszą półfinalistką US Open w Open Erze liczonej od 1968 roku. W 1/4 finału pokonała Czeszkę Petrę Kvitovą (13.) 6:3, 3:6, 7:6 (7-2). W środę odpadła druga, lepsza z czeskich zawodniczek Karolina Pliskova. Wciąż jeszcze liderka rankingu przegrała z Vandeweghe 6:7 (4-7), 3:6. Pliskova, ubiegłoroczna finalistka nowojorskiego turnieju, w poniedziałek straci pierwszą pozycję w światowym rankingu na rzecz Hiszpanki Garbine Muguruzy.