Zbigniew Bartman ostatnio w barwach UPCN San Juan odwiedził Polskę w ramach X Międzynarodowego Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Krosna. Były reprezentant Polski zapytany przez Przegląd Sportowy o możliwość powrotu do PlusLigi odpowiedział retorycznie:
Dopóki mnie chcą za granicą i mogę zarobić wielkie pieniądze, czemu mam nie poznawać nowych ludzi i nie zwiedzać świata?
Czy miałem jakieś oferty? Owszem. Mam nadzieję, że prezes Asseco Resovii Bartek Górski się na mnie nie obrazi za to, co teraz powiem, bo mamy bardzo dobre relacje. Prezes Górski od czterech lat między lutym a marcem do mnie dzwoni i mówi: "Zibi, chcemy cię do Rzeszowa". Ja wyrażam zainteresowanie, ale w marcu ten kontakt się urywa...
Wraz z przejęciem reprezentacji Polski przez Ferdinando de Giorgiego, wrócił temat "Zibiego" w biało-czerwonej koszulce. Ostatecznie jednak do powrotu przyjmującego do zespołu narodowego nie doszło. Jak 30-latek przeżywał niedawno zakończone mistrzostwa Europy, które okazały się wtopą?
Jestem Polakiem, więc naturalnie jest mi przykro. W kraju, w którym siatkówka jest bardzo wysoko w hierarchii, nie osiągamy sukcesu na imprezie, którą organizujemy jako obecni mistrzowie świata. To jest bardzo głęboki kryzys, który jest konsekwencją decyzji, które kiełkują od 2014 roku. Polska siatkówka jest nad przepaścią. I teraz pytanie, czy należy zrobić mały kroczek w tył, żeby później przeskoczyć przepaść, czy powielając te same schematy i błędy, w nią spaść...
Jak zawodnik San Juan odniósł się do selekcjonera reprezentacji Polski, Ferdinando de Giorgiego?
W ostatnich jedenastu latach mieliśmy aż pięciu selekcjonerów, każdy z nich pracował u nas dwa lata. Jesteśmy jedyną taką reprezentacją na świecie. To jest pierwsza rzecz, nad którą należy się zastanowić. W dużych imprezach powinni występować zawodnicy, którzy mają ogranie i doświadczenie. Dlaczego nie było w kadrze Marcina Możdżonka, Piotra Nowakowskiego? Dlaczego nie grał w reprezentacji najlepszy polski rozgrywający Łukasz Żygadło? Nie mam nic do młodych chłopaków, jednak muszą zostać oszlifowani. Istnieją przesłanki, by trenera Ferdinando de Giorgiego uważać za już zwolnionego... 
Czy temat Bartmana w kadrze jest już zamknięty?
Nieskromnie uważam, że co roku gram lepiej. Fizycznie też wyglądam lepiej niż kiedyś. Nie widzę więc żadnych przeciwwskazań. Ktoś w tej reprezentacji musi mnie jednak widzieć. Po drugie, należy stworzyć grupę, która będzie się rozumieć, pracować i ciągnąć wózek w jedną stronę. Bez tego, jak było widać w EURO, trudno coś ugrać.