W pierwszym spotkaniu obu ekip, które rozegrano 26 marca, padł bezbramkowy remis. Przed ostatnią kolejką gier Duńczycy w przypadku zwycięstwa wciąż mieli szansę na zajęcie pierwszego miejsca w grupie i bezpośredni awans, musieli jednak liczyć na porażkę Polski w starciu z Czarnogórą. Tak się jednak nie stało, podopieczni trenera Nawałki wygrali na Stadionie Narodowym w Warszawie 4:2.

 

W pierwszej połowie meczu w Kopenhadze przewagę mieli Duńczycy, nie zdołali jednak udokumentować jej bramką. Co prawda w 37. minucie piłkę w siatce rywali umieścił  Nicklas Bendtner, jednak arbiter nie uznał tej bramki z powodu spalonego.

 

W 59. minucie Cristian Ganea złapał Bendtnera za koszulkę w polu karnym, za co arbiter dał mu żółtą kartkę i podyktował jedenastkę dla rywali. Po chwili karnego na bramkę mocnym strzałem zamienił Christian Eriksen. Kilka minut póżniej Ganea otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

 

Wydawało się, że gospodarze dowiozą przewagę do końca, jednak w 88. minucie, w zamieszaniu w polu karnym Ciprian Deac zdołał pokonać Kaspera Schmeichela.

 

Dania - Rumunia 1:1 (0:0)

 

Dania: Kasper Schmeichel - Henrik Dalsgaard, Simon Kjaer, Andreas Christensen, Riza Durmisi - William Kvist, Christian Eriksen, Thomas Delaney - Yussuf Poulsen (83. Lasse Schoene), Nicklas Bendtner (70. Kasper Dolberg), Pione Sisto

Rumunia: Ciprian Tatarusanu - Mihai Balasa, Vlad Chiriches, Dragos Grigore, Cristian Ganea - Mihail Baluta (83. George Tucudean), Ovidiu Hoban, Constantin Budescu (66. Nicusor Bancu), Nicolae Stanciu, Ciprian Deac - Florin Andone (70. Claudiu Keseru).

 

Bramki: 1:0 Christian Eriksen (60-karny), 1:1 Ciprian Deac (88).

 

Czerwona kartka: Cristian Ganea (63, Rumunia).

 

Sędzia: Deniz Aytekin (Niemcy).