O postawieniu sponsorowi Get Well Toruń zarzutu poinformowała w środę Grażyna Wawryniuk sprawująca funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Wyjaśniła, że mężczyźnie zarzucono popełnienie czynu z art. 46 ust. 2 Ustawy o sporcie.

Przepis ten mówi o odpowiedzialności karnej za proponowanie bądź przyjmowanie łapówki „w zamian za nieuczciwe zachowanie, mogące mieć wpływ na wynik lub przebieg zawodów sportowych”. Za popełnienie takiego czynu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Wawryniuk poinformowała, że podejrzany, w zamian za "nieuczciwe zachowanie" miał zaoferować zawodnikowi gdańskiego klubu 100 tysięcy złotych oraz kontrakt z toruńskim klubem. W trakcie przesłuchania podejrzany złożył obszerne wyjaśnienia. Prokuratura nie zdradza ich treści.

Wawryniuk wyjaśniła, że mężczyzna został zatrzymany na polecenie prokuratora we wtorek wieczorem. Po postawieniu mu zarzutów prokuratora skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.

- Śledztwo w tej sprawie zostało zainicjowane materiałami zebranym przez funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku – dodała Wawryniuk.

W niedzielę na gdańskim stadionie żużlowym Zdunek Wybrzeże Gdańsk stoczył rewanżowy pojedynek barażowy z Get Well Toruń. Pierwszy mecz barażowy rozegrany na toruńskiej Motoarenie zakończył się zwycięstwem Get Well 47:43. Stawką w meczu był dalszy udział w rozgrywkach żużlowej ekstraklasy. Niedzielny pojedynek w Gdańsku wygrał zespół z Torunia stosunkiem punktów 50:40.

Po spotkaniu przedstawiciele gdańskiego klubu poinformowali, że jeden z zawodników tego klubu otrzymał w ostatnich dniach korupcyjną propozycję, którą odrzucił. Klub zawiadomił o sprawie policję.

W przesłanym mediom oświadczeniu Zarząd GKŻ Wybrzeże wyjaśniał, że korupcyjna propozycja miała zostać złożona jednemu z zawodników zespołu Zdunek Wybrzeże Gdańsk w ostatnią środę. - Zawodnik propozycję odrzucił oraz natychmiast poinformował o zaistniałej sytuacji zarząd GKŻ Wybrzeże. Dzień później propozycja została ponowiona, a zawodnikowi zaproponowano wyższą gratyfikację niż w środę. Oferta ponownie została odrzucona – poinformował zarząd klubu.

W oświadczeniu podano, że pozostałych zawodników Zdunek Wybrzeże poinformowano o sytuacji „w niedzielę rano podczas wspólnego śniadania”. „Wszyscy jednoznacznie zaprzeczyli, by przyjęli jakiekolwiek oferty tego typu” – napisano też w oświadczeniu podkreślając, że zarząd klubu „nie ma żadnych podstaw by twierdzić, że którykolwiek z zawodników Zdunek Wybrzeże Gdańsk zaprezentował w niedzielnych zawodach niesportową postawę, a zespół z Torunia zwyciężył w barażowej rywalizacji w sposób nieuczciwy”.

„Co więcej wierzymy, że wszystko odbyło się w sportowej walce” – napisano też w oświadczeniu, dodając jednak, że zarząd „ma podstawy sądzić, iż ta sytuacja negatywnie wpłynęła na atmosferę w zespole oraz przygotowanie psychiczne zawodników do meczu”.