Zimowe

Skoczkowie mają problem. Małysz: Nie będzie...

Dwójka zawodników ma za sobą bez wątpienia bardzo słaby sezon. Żaden z nich w ubiegłym sezonie nie zapunktował. Biegun pogubił się po znakomitym czasie w swojej karierze. Cztery lata temu wygrał zawody Pucharu Świata w Klingenthal i liderował w klasyfikacji generalnej. Stękała na podium jeszcze nie stał, ale pokazywał dwa sezony temu, że ma olbrzymi potencjał. Jego najlepszym wynikiem było 6. miejsce w Trondheim. Ten skoczek również ma jednak problemy. Mówiło się, że nie może utrzymać optymalnej wagi.

 

– To była decyzja sztabu i Adama Małysza, który jest dyrektorem koordynatorem ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej. Wniosek natomiast był Stefana Horngachera. Trener już w maju, powołując kadrę, jasno podał kryteria. Do października miała trwać weryfikacja. Skład kadry B miał został zmniejszony do siedmiu zawodników – powiedział w rozmowie z WP SportoweFakty Andrzej Kozak, wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego.

 

Skoczkowie nadal mogą liczyć na pomoc władz i jeśli wrócą do optymalnej dyspozycji bez wątpienia mogą liczyć na miejsce w kadrze. Póki co muszą jednak uporządkować pewne sprawy, bo talent mają ogromny.