Pulev (25-1, 13 KO) jest obowiązkowym pretendentem z ramienia IBF i bardzo chciał zmierzyć się z Joshuą (19-0, 19 KO). Anglik to aktualnie jedna z największych gwiazd w światowym boksie, która bez większych problemów gromadzi fanów na największych obiektów. Na październikowe starcie dostępnych było ponad 80 000 wejściówek, lecz od dłuższego czasu nie ma ich już w sprzedaży.

 

Niestety, na jednej z serii treningowych Bułgar doznał kontuzji ramienia. Było to 10 dni temu i od tego czasu nie widać poprawy. Cała sprawa była trzymana w ścisłej tajemnicy przez obóz zawodnika. Wobec tego walka wieczoru wieczoru została odwołana. To może też skomplikować plany Joshuy, który po pokonaniu Puleva liczył na unifikacje tytułów z Josephem Parkerem.

 

Eddie Hearn był jednak dobrej myśli i miał w głowie zastępców Puleva. W grę wchodziły dwie opcje: rewanż z Dillianem Whyte'em (21-1, 16 KO) lub starcie z Carlosem Takamem (35-3-1, 27 KO), który znajduje się w rankingu IBF tuż za Bułgarem. W związku z tym dla Joshuy będzie to walka z obowiązkowym pretendentem.

Skrót walki Joshua - Kliczko w załączonym materiale wideo.