Sytuacja Chelsea w ostatnich tygodniach nie była najlepsza. Nieoficjalnie mówiło się o tym, że Antonio Conte stracił szacunek w oczach piłkarzy i oni sami będą robić wszystko, by Włoch jak najszybciej wyleciał z klubu.

 

Problemy "The Blues" zaczęły się od porażki 0:1 z Manchesterem City. Potem przyszedł blamaż, czyli porażka z ostatnim w lidze Crystal Palace. Drużyna, która do meczu z Chelsea nie potrafiła w Premier League strzelić gola, wygrała 2:1 i zgarnęła pierwsze punkty w tym sezonie. Co więcej piłkarze ze Stamford Bridge przez długie fragmenty gry nie mieli wiele do powiedzenia.

 

Watofrd do Londynu przyjechał po wygranej z Arsenalem. "Szerszenie" były jedną z rewelacji sezonu, po ośmiu kolejkach zajmowali czwarte miejsce. To jednak gospodarze pierwsi wyszli na prowadzenie. Kapitalnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Pedro. Chelsea prowadzenie straciła w najgorszym możliwym momencie, tuż przed końcem pierwszej połowy.

 

Pięć minut po przerwie było już 2:1 dla Watfordu. Goście rozgrywali kolejne, bardzo dobre spotkanie, ale do wyrównania doprowadził Michy Batshuayi. Końcówka meczu była bardzo wyrównana, wydawało się, że "The Blues" będą mieli duże problemy, by utrzymać remis, ale... ostatecznie to oni wbili decydującą bramkę. Zbawicielem Chelsea i zapewne też Conte został Cesar Azpilicueta, który zapewnił trzy punkty. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Batshuayi. Londyńczycy w lidze wskoczyli na czwarte miejsce spychając na piąte Watford.

 

Chelsea - Watford 4:2 (1:1)

 

Bramki: Pedro 12', Batshuayi 71', 90+5', Azpilicueta 87' - Doucoure 45+2', Pereyra 50'


Chelsea: Courtois - Rudiger, Luiz, Cahill - Azpilicueta, Fabregas, Bakayoko, Alonso Willian 68') - Pedro (Zappacosta 86'), Morata (batshuayi 61'), Hazard

Watford: Marippa (Gray 90'), Kabasele, Britos Cabrera - Kiko, Cleverley, Doucoure, Holebas - Pereyra (Carrillo 65'), Deeney (Watson 80'), Richarlison

Żółte kartki: Rudiger, Morata - Holebas, Mariappa, Kiko