Informację o dłuższej przerwie Starzyńskiego podał "Przegląd Sportowy". Według doniesień największego polskiego dziennika sportowego piłkarz Zagłębia zdecydował się na operację, która ma wreszcie przerwać gehennę pomocnika Miedziowych. Starzyński zmaga się bowiem z dolegliwościami w okolicach mięśni brzucha od ponad roku, przez co grał w kratkę i nie mógł ustabilizować formy na boisku. Zabieg operacyjny ma być odpowiedzią na brak reakcji organizmu na leczenie zachowawcze.

Przerwa w grze do końca 2017 roku oznacza ból głowy przede wszystkim dla szkoleniowca Zagłębia Piotra Stokowca. Po raz ostatni mógł on skorzystać ze swojego podstawowego rozgrywającego 15 września w spotkaniu z Arką - później musiał ustawiać linię pomocy bez lidera drużyny. Mimo to zespół z Lubina prezentował się przyzwoicie, dzięki czemu zajmuje obecnie trzecie miejsce w Ekstraklasie z takim samym dorobkiem punktowym jak prowadzący Lech i drugi Górnik. Pod nieobecność Starzyńskiego prym w środku pola wiedzie Adam Matuszczyk, choć trzeba przyznać, że nie jest on tak ofensywnie usposobionym graczem jak "Figo".

Operacja Starzyńskiego zamyka mu także drogę do powołania na listopadowe mecze towarzyskie z Urugwajem i Meksykiem, ale daje nadzieję na to, że wiosną będzie mógł już w pełni zdrowia powalczyć o miejsce w kadrze. Po raz ostatni piłkarz Zagłębia znalazł się w drużynie narodowej na zgrupowaniu przed spotkaniami z Danią i Kazachstanem. Starzyński był też częścią reprezentacji, która na Euro 2016 we Francji doszła do ćwierćfinału, gdzie uległa Portugalii po rzutach karnych.