Polsko-brazylijska para była faworytem do zwycięstwa w dzisiejszym meczu. Stawką było 10. zwycięstwo z rzędu  w Wiener Stadthalle. Jednak w deblu często jedna piłka może odwrócić przebieg spotkania. Dziś więcej szczęścia mieli Bopanna i Cuevas, wielokrotnie stawiając wszystko na jedną kartę. Szczególnie przy serwisie, kiedy chociażby asem zakończyli drugiego seta oraz supertiebreak. Nie można jednak odmówić waleczności Kubotowi i Melo. W decydującej odsłonie meczu mistrzowie Wimbledonu gonili rywali z wyniku 1-5, 3-6, ale przy stanie 8-8 dwa decydujące punkty zdobyli rywale. 
 
- Mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Nie mogliśmy sobie poradzić przy ich serwisie. Uważam, że było bardzo dużo ciekawych punktów. Rywale grali na maksimum ryzyka. Szli po zwycięstwo, grając vabank. Zasłużyli na zwycięstwo – przyznał po spotkaniu polski tenisista. 
 
Kubot i Melo opuszczają Wiedeń, aby przenieść się teraz do Paryża, gdzie w przyszłym tygodniu zostanie rozegrany turniej ATP Masters 1000. Polski tenisista zadeklarował po dzisiejszym meczu, że w przyszłym roku na światowych kortach będzie grał ponownie w duecie z Marcelo Melo. 
 
Przyszły rok zaczniemy razem rywalizację z Marcelo. Nie wiemy gdzie zaczniemy sezon, ale ważne jest to, że potwierdziliśmy decyzję o wspólnej grze – powiedział Kubot.