O nowym torze w Tomaszowie Mazowieckim

- Miałem rano pierwszy trening. Udało się pojeździć na nowej, pięknej hali. Co prawda lód nie jest jeszcze tej najwyższej klasy, ale myślę, że organizatorzy zrobią wszystko, aby był gotowy na Mistrzostwa Polski, które rozpoczną się już w piątek (27 października - przyp.). Hala jest piękna, spełnia wszelkie wymogi, jeżeli chodzi o rozgrywanie zawodów międzynarodowych, także mam nadzieję, że będzie nie raz wypełniona po brzegi. Cieszy nas, że udało się ją wybudować jeszcze przed igrzyskami w Korei - powiedział Zbigniew Bródka.

Budowa hali konsekwencją sukcesów na igrzyskach

- Cieszę się, że mogliśmy w jakimś stopniu dołożyć cegiełkę, do budowy tej hali. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy na niej trenować. To się nam nie śni. Wydawało się, że jest to nie możliwe, ale udało się. Przed startem w Korei będę mógł trenować w Polsce. Moi następcy będą przygotowywać się w godnych warunkach właśnie w kraju - podkreślił mistrz olimpijski z Soczi.

Przygotowania do igrzysk w Pjongczang

- Niewiele czasu zostało, zaledwie 100 dni. My już mamy ten kalendarz zaplanowany, oczywiście jest miejsce na przygotowania w nowej hali w Tomaszowie Mazowieckim. Są to pojedyncze zgrupowania, ponieważ kalendarz startów jest tak mocno napięty, że za chwilę ruszamy na Puchary Świata, m. in. do Norwegii, Kanady czy Stanów Zjednoczonych - dodał.

Forma przed igrzyskami

- Nie mogę sobie zarzucić niczego, jeżeli chodzi o przygotowanie. Poświęciłem naprawdę bardzo wiele, można powiedzieć nawet, że przekroczyłem granicę, ponieważ teraz mam problemy z mięśniem czworogłowym uda. Sprawa nie jest jednak tak groźna. Będę chciał się jak najlepiej zaprezentować w Korei, na to liczę i mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku - powiedział.

O obronie tytułu mistrza olimpijskiego

- Ja wiele razy powtarzam żeby nie wieszać medali za wcześnie, na pewno każdy świadomy zawodnik, który już jest na odpowiednim poziomie, chce zdobywać medale, ale nie chce mieć presji związanej właśnie z tym, że musi to zrobić. W gronie faworytów jest kilkunastu zawodników, w takim gronie chciałbym się znaleźć i myślę, że będę. Bliżej igrzysk będziemy mogli oceniać te szanse medalowe - zakończył Bródka.

 

Całość wywiadu ze Zbigniewem Bródką w załączonym materiale wideo.