O walce Joshuy z Furym mówi się już od dawna. Pierwszy z nich przyznał, że temat rzeczywiście istnieje. - Rozmawiamy. I nie jest to gadka w stylu "Co tam u ciebie?". Bardziej w stylu "Znokautuję cię, uwierz mi" - zdradził 28-latek. By jednak do walki doszło, "Król Cyganów" musi najpierw odzyskać licencję boksera.
 
Pięściarze i środowisko są zgodni, że pojedynek Joshuy z Furym byłby jednym z najważniejszych w XXI wieku. Ten sam tok myślenia ma kontrowersyjny Fury, który wpadł na pomysł, aby do całego przedsięwzięcia zaangażować... prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa.
 
- Jeśli chcesz, możesz wyprowadzić mnie do ringu i być częścią największej walki w historii boksu - napisał na Twitterze Fury.
 

Fury po raz ostatni w ringu wystąpił dwa lata temu. Joshua kilka dni temu obronił pasy mistrzowskie wagi ciężkiej w Cardiff po kontrowersyjnym zakończeniu walki z Carlosem Takamem (35-4-1, 27 KO).