Tylko formalnością miało być pokonanie mniej doświadczonych graczy Renegades w finale SL i-League Invitational. Virtus.pro zdominowało przecież australijsko-amerykańską formację już w fazie grupowej, nie dając jej najmniejszych szans. Półfinałowy triumf z Heroic pokazał zresztą, że „Złota piątka” jest na fali i z dużą pewnością siebie wygrywa kolejne mapy. Jak się jednak okazało – reprezentanci Renegades odrobili pracę domową i na zagrywki biało-czerwonych byli doskonale przygotowani.

 

Mirage dla podopiecznych Jakuba ‘kubena’ Gurczyńskiego okazał się kompletną klapą. Skład znad Wisły zdołał powalczyć wyłącznie w strojach antyterrorystów, całkowicie niknąć w ofensywie. Na Train – a więc planszy wybranej przez samych strzelców VP – nawet w teoretycznie łatwiejszej obronie Polacy niemal nie istnieli. Złote medale zostały im odebrane w zaskakująco łatwy sposób.

Virtus.pro 0:2 Renegades
Mirage 8:16; Train 10:16

 

Na drugim miejscu zakończyła przygodę z turniejem w Szanghaju spółka Jarosława ‘pashyBicepsa’ Jarząbkowskiego. To już drugi raz w ciągu ostatnich tygodni, gdy Virtus.pro dochodzi do finału, ostatecznie nie zdobywając głównej nagrody. Świadkami podobnej sytuacji byliśmy także podczas EPICENTER w Sankt Petersburgu. W Chinach biało-czerwoni zyskali $35,000.

 

Klasyfikacja końcowa SL i-League Invitational w Szanghaju:
1. miejsce – Renegades - $75,000
2. miejsce – Virtus.pro - $35,000
3. miejsce – Hell Raisers - $15,000
4. miejsce – Heroic - $10,000
5-6. miejsca – Team Spirit, Flash Gaming - $4,500
7-8. miejsca – TyLoo, HAVU Gaming - $3,000