Artur Łukaszewski: Pojedynek z Kassim to walka o być albo nie być?

 

Tomasz Adamek: Od jakiegoś czasu zawsze jest. Jeżeli wygrywasz - idziesz w górę, jeśli przegrywasz – w dół. To proste. Ja w boksie swoje zrobiłem.  Dwa tytuły mistrza świata, trzeci raz się nie udało. Przy powrotach zawsze jest taka myśl – jeśli wygram w dobrym stylu, to znaczy, że mogę liczyć na dużą walkę. Zweryfikuje sobotnia walka.

 

Mówisz zawsze, że jak będziesz szybki, zdrowy i Pan Bóg da, to wygrasz pojedynek. Jesteś szybki i zdrowy?

 

Wszystko gra. Jestem w dobrej formie. Czas na weryfikację. Trzeba wejść do ringu i zawalczyć o swoje, nie dostać przypadkowego ciosu. Rywal jest niewygodny, zmienia pozycje, jest mańkutem. Trzeba być bardzo szybkim, moja lewa ręka musi chodzić, kłuć jak żądło. Moje atuty każdy zna – szybkość, determinacja, potrafię przyjąć, oddać też. Sobota, wieczór, gong pierwszy i robota.

 

Twój trener mówi o tym, że widział wiele błędów w walce z Haumono. O jakich błędach mówił?

 

Nawet jeśli ci je opowiem, nie zrozumiesz, bo nie jesteś trenerem bokserskim. Każdy popełnia błędy, nawet gdy jesteś wielkim mistrzem. Jesteśmy drugi obóz razem. I tak szybko się oswoiłem z jego stylem, myślami. Na drugim obozie jest o wiele lepiej. Błędy zawsze były i będą. Oby było ich jak najmniej. To jest kolejny obóz, uważam, że bardziej się rozumiemy. To, co założyliśmy sobie przed nim, zostało zrealizowane. Trzeba wejść do ringu i wygrać w dobrym stylu. Wtedy kibice jeszcze mnie zobaczą.

 

Podnosisz lewą rękę do góry, czy będzie cały czas opuszczona?

 

Podniosłem trochę całą gardę. W ostatniej walce widać było, że trzymałem ręce w górze. Mówię – błędy się popełnia, jesteśmy tylko ludźmi. Oby było ich najmniej i oby była piękna walka. Tego życzę sobie i kibicom, po to przychodzą i siadają przed telewizorami – by zobaczyć świetnego Adamka wygrywającego w dobrym stylu.

 

Pytam o to, bo widziałem kilka walk Kassiego i gdy on widzi opuszczoną rękę rywala, to próbuje wycelować prawym sierpowym.

 

Ale pamiętaj, że w ringu jest speed! Speed is everything! Jeżeli jesteś szybki i nie dasz się zaskoczyć to są to największe atuty, ta moja przewaga nad przeciwnikiem. Jeżeli jest ten właściwy dzień, to z nikim nie przegram. A jeśli jest słabszy dzień, to trzeba polec i zejść z ringu jako przegrany.

 

Kassi umie przyjąć, sporo też zadawał. Ma ten niewygodny styl, mówi, że jest unikalny, jedyny. Schyla się w dół, ciężko go trafić. Masz już sposób, jak go okiełznać?

 

Speed, tylko szybkość! Jeżeli lewa ręka będzie chodzić, kłuć, to czy on będzie schodzić w dół czy na boki, to chodzi tu o przednią rękę. Jeśli ona będzie pracować na 100%, to nią wygrasz walkę. To są moje atuty, taki mam być w ringu.

 

Czujesz, że ryzykujesz? Że to nie jest zawodnik, który przyjechał po wypłatę, tylko żeby się pobić?

 

Każde wejście do ringu to jest ryzyko straty zdrowia i życia. Każdy ma dwie ręce i walczy. To nie jest tak, jak teraz, że siedzimy i gadamy do mikrofonu i kamery. Tu nikt nie zadaje ciosów, a tam pięściarze je zadają. Ja chcę dobrej walki, kibice po to przychodzą, włączają telewizor, by zobaczyć świetną walkę. Jeśli walczysz nudno, będzie klincz, to zostaje niedosyt w sercu kibica. A tych buduje się świetnymi walkami. W Stanach Zjednoczonych przychodziło grubo ponad 10 tysięcy ludzi, na stadion 40, zbudowałem to sercem i wielkim widowiskiem.

 

On się lubi bić, ty się lubisz bić. Może być z tego bitka, może być ciekawie!

 

Jak mówią Górale – będzie bitka, to będzie bitka! Ja lubię walczyć otwarcie, bo to piękne dla oka. Kto w tej bitwie będzie mądrzejszy, ten wyjdzie z niej zwycięsko.

 

Częstochowa – ważne miejsce. Jesteś bardzo wierzącą osobą,  więc to miejsce, Jasna Góra, ma dla ciebie spore znaczenie.

 

Tak, jest mi bardzo bliskie sercu. Zawsze przyjeżdżałem tu z Warszawy, czy pielgrzymowałem.  Teraz pielgrzymuję do amerykańskiej Częstochowy, z żoną i dziećmi. Bardzo się cieszę, że 40-latek może walczyć w Częstochowie. Jak Mateusz (Borek – dop. red.) zadzwonił i powiedział, że będziemy tu walczyć, to ucieszyłem się w duchu. Dodatkowo mieszkamy w hotelu blisko kościoła. Wczoraj byliśmy tam na chwilę, dzisiaj pójdziemy znowu. Wszystko jest!

 

O gali "Noc Wojowników: Adamek vs Kassi"


Już 18 listopada szykuje się kolejne święto polskiego boksu! Do ringu powróci mistrz świata dwóch kategorii wagowych i jeden z najlepszych polskich pięściarzy w historii - Tomasz Adamek (51-5, 30 KO). "Góral" w Częstochowie zmierzy się z niezwykle niebezpiecznym Kameruńczykiem Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Podczas "Nocy Wojowników" wystąpią także m.in. utalentowani Adam Balski (10-0, 8 KO) czy Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO).


Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) pas WBC w wadze półciężkiej zdobył 21 maja 2005 roku wygrywając z Australijczykiem Paulem Briggsem w Chicago. Walczył wtedy ze złamanym nosem. Drugi z mistrzowskich tytułów (IBF w wadze junior ciężkiej) odebrał 11 grudnia 2008 r w Newark Steve’owi Cunninghamowi. Z Witalijem Kliczką przegrał 10 września 2011 roku we Wrocławiu. Stawką był pas WBC w wadze ciężkiej należący do Ukraińca, sędzia zatrzymał walkę w 10 rundzie. Adamek jeszcze nie składa broni i cały czas liczy się w grze o mistrzostwo świata w kategorii ciężkiej. Polski pięściarz 24 czerwca udanie powrócił do ringu na gali Polsat Boxing Night pokonując w świetnym stylu australijskiego króla nokautu Solomona Haumono.


Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych nie czekał długo na kolejny pojedynek i błyskawicznie przyjął ofertę walki z Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Kameruńczyk już wielokrotnie pokazywał, że w ringu zawsze daje z siebie wszystko i potrafi sprawić sporo kłopotów każdemu pięściarzowi na świecie. Z jego nieprzewidywalnym i bardzo dynamicznym jak na wagę ciężką stylem sporo kłopotów mieli m.in. Chris Arreola czy Dominic Breazeale. Jego występy zawsze zwiastują ringową wojnę, a w konfrontacji z osobą Tomasza Adamka zwiastuje to świetne widowisko dla kibiców.


W Częstochowie okazje do zaprezentowania swoich umiejętności będzie miał również Adam Balski (10-0, 8 KO). Zawsze grzeczny i uśmiechnięty, ale w ringu prezentuje się z zupełnie innej strony. Naturalny talent, który z dużą łatwością wyprowadza złożone kombinacje uderzeń. Przy tym w ringu potrafi być niezwykle cierpliwy, a to cecha wielkich mistrzów. Jeden z najbardziej perspektywicznych pięściarzy w naszym kraju powraca do ringu po przekonującym zwycięstwie z Łukaszem Janikiem i jest coraz bliżej walki o mistrzostwo świata w kategorii junior ciężkiej. Do gali "Noc Wojowników" przygotowuje się wspólnie z Adamkiem i jego sztabem szkoleniowym, na czele którego stoi szkoleniowiec Gus Curren. Amerykanin już ochrzcił Balskiego "przyszłym mistrzem świata" i nie ma w tej kwestii żadnych złudzeń!


Kolejny zawodowy pojedynek stoczy także Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO). "Arab" po raz kolejny spróbuje udowodnić kibicom, że mimo młodego wieku posiada już umiejętności, które w niedalekiej przyszłości pozwolą mu toczyć pojedynki o pasy najbardziej szanowanych organizacji na świecie. W swoim dorobku już ma młodzieżowe mistrzostwo świata WBO oraz Międzynarodowe Mistrzostwo Polski, a to dopiero początek! Przed własną publicznością potrafi wskoczyć na zupełnie inny poziom i właśnie w częstochowskim ringu czuje się najlepiej.


Ponadto w karcie walk gali w Częstochowie znajdują się dwa starcia, których stawką będzie Mistrzostwo Polski. W kategorii półśredniej Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO) zmierzy się z Michałem Żeromińskim (13-2-1, 1 KO), a w dywizji superlekkiej dojdzie do rewanżowej batalii pomiędzy Michałem Leśniakiem (7-1, 2 KO) oraz Kamilem Młodzińskim (8-2-3, 5 KO).

 

Rozmowa z Tomaszem Adamkiem w załączonym materiale wideo.

 

***


KARTA WALK GALI „NOC WOJOWNIKÓW: ADAMEK VS KASSI”


Walka wieczoru o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski w kategorii ciężkiej:
Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) vs Fred Kassi (18-6-1, 10 KO)


Adam Balski (10-0, 8 KO) vs Demetrius Banks (9-2, 4 KO)


Walka o Mistrzostwo Polski w kategorii półśredniej:
Michał Żeromiński (13-2-1, 1 KO) vs Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO)

 

Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO) vs Saidi Mbelwa (43-25-5, 28 KO)


Walka o Mistrzostwo Polski w kategorii super lekkiej:
Michał Leśniak (7-1, 2 KO) vs Kamil Młodziński (8-2-3, 5 KO)


Mateusz Rzadkosz (5-0-1, 1 KO) vs Tomasz Gromadzki (5-0-1, 1 KO)
Damian Wrzesiński (12-1-1, 5 KO) vs Marek Laskowski (9-8-2, 1 KO).

 

Bilety na galę "Noc Wojowników" dostępne na ebilet.pl.