- Po raz pierwszy w swojej karierze wystąpię na tak dużej imprezie. Zrobię wszystko, by nie zawieść trenera, koleżanek i kibiców – zapewnia.

 

- Spotkaliśmy się na zgrupowaniu w Płocku na krótko, ale wszystkie, jak nas tu jest 17, chcemy bardzo dobrze przygotować się do Mundialu. Od pierwszych zajęć mocno pracujemy, by przez te kilka dni wyszlifować formę. Tylko wtedy jest możliwość, że na mistrzostwach będzie lepiej i łatwiej nam się grało - powiedziała Szarawaga.

 

Kadrowiczki nie miały zbyt wielu szans na to, by grać razem.

 

- My się dopiero siebie uczymy, zgrywamy się przed mistrzostwami, chcemy możliwe najlepiej wykorzystać czas przygotowań. Ćwiczymy w ogromnym skupieniu, skoncentrowane, bo tylko wtedy może to zaowocować na mistrzostwach – tłumaczy.

 

Zawodniczka zapewnia, że z udziałem w mistrzostwach wiąże wielkie nadzieje. „Chciałabym dać z siebie wszystko. Moim marzeniem jest, by zagrać jak najlepiej, pomóc drużynie i przyczynić się do dobrego wyniku, a także na dłużej zagościć w gronie reprezentantek. Żadna z nas nie ukrywa, że chcemy mocno powalczyć” – zapowiada.

 

W ocenie obrotowej, siłą polskiej drużyny powinien być mocny skład, duża rywalizacja w zespole.

 

- Jestem przekonana, że tak równej drużyny dawno nie było. Wchodzi na parkiet każda następna zawodniczka i prezentuje podobny poziom, nie ma przepaści, możemy się zastępować i poziom gry nie powinien w takich momentach spadać. To na pewno dlatego, że staramy się dawać z siebie wszystko – opisuje atmosferę w drużynie.

 

Joanna Szarawara wraz z reprezentacją wylatuje w środę do Rumunii, gdzie Polki zagrają w międzynarodowym turnieju z Brazylią, Macedonią i gospodyniami turnieju.