Polscy siatkarze będą rywalizowali z Bułgarią, Iranem, Kubą, Finlandią oraz Portoryko w grupie D mistrzostw świata, które zostaną rozegrane we Włoszech i Bułgarii (10–30 września 2018). 

 

Robert Murawski: Panuje opinia, że losowanie fazy grupowej mistrzostw świata było dla Polaków korzystne. Jak Pan ocenia to losowanie?

 

Ireneusz Mazur: Mam wrażenie, że grupa D, do której trafili Polacy, nie jest specjalnie trudna. Nie mamy żadnego porażającego rywala, nie ma tu drużyn pokroju Rosji, Brazylii, czy Włoch. Trzeba się jednak liczyć z faktem, że Bułgaria oraz Iran to reprezentacje będące bardzo blisko ścisłej światowej czołówki, drużyny, które mają już określony dorobek i prezentują wysoką jakość gry. Pozostałe zespoły nie powinny być aż tak trudnymi rywalami. Kuba w ostatnich latach przywozi na turnieje zwykle bardzo utalentowaną młodzież, która nie jest jednak w stanie nawiązać walki z czołówką. Z tych trzech niżej notowanych ekip grupy D w moim odczuciu najbardziej solidną wydaje się reprezentacja Finlandii...

 

...którą ostatnio ograliśmy 3:0 podczas mistrzostw Europy w Polsce.

 

Tak, ale jest to drużyna, która prezentuje określony, solidny poziom. Moim zdaniem, w gronie tych sześciu drużyn, reprezentacja Polski powinna być faworytem do zajęcia pierwszego miejsca.

 

Nawet grając przeciwko gospodarzom?

 

Bułgarzy grając u siebie mają atut własnego boiska, ale również ścian, które czasami gospodarzom sprzyjają...

 

Publiczność bułgarska też już nie raz dawała się naszym siatkarzom we znaki.

 

Tak, publiczność pomaga, jednak nie wygrywa meczów. Patrząc na zespół bułgarski, to jest to rywal, którego nie można lekceważyć, ale też którego nie należy się jakoś szczególnie obawiać.  

 

Trudno chyba jednak na dzień dzisiejszy prognozować, jak Polacy zaprezentują się w finałach mistrzostw świata? Nie wiemy kto poprowadzi reprezentację na tym turnieju, a także jaką wizję składu będzie miał nowy selekcjoner.

 

Zgoda, jest to pewna niewiadoma. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy ogromny potencjał. Zarówno, gdy mówimy o doświadczonych siatkarzach, jak i o zdolnej młodzieży – z mistrzami świata juniorów na czele. Tak więc przyszły selekcjoner, ktokolwiek nim zostanie, będzie miał materiał do budowania drużyny. Nasza reprezentacja jest bardzo poważnym przeciwnikiem. Nie sądzę, żeby na mistrzostwach świata powstała jakaś zupełnie nowa ekipa, o której my nic nie wiemy. Myślę, że zdajemy sobie sprawę z tego, jakim materiałem obecnie dysponujemy. Myślę, że tego potencjału na dzień dzisiejszy nie musimy się wstydzić. Oczywiście, naszej zdolnej młodzieży potrzeba jeszcze trochę czasu, trochę ogrania na najwyższym poziomie, ale powinna ją w tym wspomóc grupa starszych, bardziej doświadczonych zawodników. Mam nadzieję, że taka kompilacja młodości z rutyną pozwoli nam śmiało patrzeć w stronę ścisłej światowej czołówki.

 

Najsilniejszą grupą pierwszej fazy wydaje się chyba grupa C, w której zagrają ze sobą Stany Zjednoczone, Rosja oraz Serbia?

 

Tak. Mocna jest też grupa B z Brazylią, Kanadą oraz Francją, ale ekipy USA, Rosji oraz Serbii w jednej grupie robią największe wrażenie.