To miało być wielkie wzmocnienie drużyny mistrza Polski. Transfer utytułowanej holenderskiej przyjmującej z Fenerbahce Stambuł miał zapewnić Chemikowi wysoką jakość na boisku. Tak się jednak nie stało.

Reprezentantka kraju wiatraków wraz z reprezentującym ją Jakubem Dolatą nie doszli do porozumienia z klubem. Po trzech miesiącach spędzonych w Policach zawodniczka opuściła miasto nikogo o tym nie informując.

Chemik wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie:

W związku z opuszczeniem Klubu przez p. Maret Balkestein-Grothues w dniu 6 grudnia 2017 roku, klub, mając na uwadze swoje oświadczenie z dnia 6 listopada 2017 roku, przedstawia niżej swoje stanowisko w tej sprawie:

1) w dniu 20 czerwca 2017 roku klub zawarł z p. Maret Balkestein-Grothues umowę przedwstępną, której przedmiotem było zobowiązanie obu stron do  zawarcia dwóch umów przyrzeczonych (sportowej i wizerunkowej) do dnia 30 czerwca 2017 roku. Na umowie tej swój podpis złożył także agent p. Jakub Dolata.

2) do dnia 30 czerwca 2017 roku zawodniczka nie stawiła się w klubie i  nie zawarła wskazanych wyżej dwóch umów przyrzeczonych: a w jej imieniu kontaktował się z klubem p. Jakub Dolata.

3) Klub opłacił wszystkie koszty związane z transferem międzynarodowym (federacja holenderska, CEV i PZPS), zawodniczka osobiście potwierdziła transfer.

4) w sierpniu, wrześniu i październiku 2017 roku klub podjął wszelkie możliwe i prawem przewidziane działania, mające na celu zawarcie z zawodniczką Maret Balkestein-Grothues reprezentowanej przez p. Jakuba Dolatę dwóch umów przyrzeczonych, w tym także klub przekazał zawodniczce do wyłącznego użytku mieszkanie i  samochód oraz objął ją ubezpieczeniem,  treningami, suplementami, odżywkami, sprzętem sportowym, pełną opieką medyczną i fizjoterapeutyczną.

5) na skutek wystosowania w umowach końcowych w sierpniu, wrześniu i październiku 2017 roku przez agenta zawodniczki w stosunku do klubu niezrozumiałych i nie mających odzwierciedlenia w umowie przedwstępnej żądań, klub nie mógł ich zaakceptować, ale zaproponował polubownie załatwienie sprawy w postaci zawarcia umów przyrzeczonych i skierowania części spornej na drogę postępowania sądowego. Agent i zawodniczka odmówili.

6) w dniu 7 listopada 2017 roku  Klub zwrócił się bezpośrednio do zawodniczki z żądaniem zawarcia umów przyrzeczonych pod rygorem skierowania sprawy do sądu.

7) w dniu 8 listopada 2017 roku zawodniczka odmówiła zawarcia tych umów nie podając żadnej przyczyny ku temu, ani też żadnego uzasadnienia takiej odmowy.

8) w dniu 10 listopada 2017 roku klub, postawiony przez zawodniczkę Maret Balkestein-Grothues i p. Jakuba Dolatę w sytuacji bez wyjścia, złożył w Sądzie Okręgowym w Szczecinie pozew o zawarcie dwóch umów przyrzeczonych.

9) na przełomie listopada i grudnia 2017 roku zawodniczka, za pośrednictwem kancelarii adwokackiej z Brukseli, wezwała klub do zapłaty kwot wynikających z dwóch umów przyrzeczonych pomimo ich niezawarcia. W odpowiedzi klub oświadczył, że zgodnie z polskim prawem żadnych kwot nie może wypłacić, dopóki nie zostaną zawarte dwie umowy przyrzeczone.

10) w dniu 6 grudnia 2017 roku zawodniczka opuściła klub i miasto Szczecin, nie informując o tym fakcie klubu, ani też nie podając żadnej przyczyny i powodu swojego działania. Dodatkowo zawodniczka nie zwróciła do klubu samochodu oraz kluczy do mieszkania.