Pierwotnie treningi i kwalifikacje zaplanowane były na poniedziałek, ale nie mogły się odbyć z powodu opadów śniegu. Także we wtorek śnieżyca nie odpuszczała. Udało się przeprowadzić kwalifikacje, ale podczas zawodów tak zasypało trasę, że zawodnicy nie mogli się rozpędzić, aby przeskakiwać nad przeszkodami. - Treningi oficjalne na trasie Pucharu Świata za mną, ale ze względu na bezpieczeństwo i panujące warunki atmosferyczne, trenerzy podjęli decyzję o wycofaniu mnie ze startu w zawodach w Arosie - napisała na Facebooku Polka, która miała wystartować po raz pierwszy w tym sezonie.

 

Sędziowie zdecydowali, że uwzględnione zostaną wyniki z kwalifikacji, które wygrała Szwedka Sandra Naeslund, przed Niemką Heidi Zacher i Kanadyjką Brittany Phelan.

 

Riemen-Żerebecka powraca do rywalizacji w elicie po prawie dziewięciomiesięcznej przerwie. W marcu miała poważny wypadek w Sierra Nevada przed mistrzostwami świata. Trafiła wówczas do szpitala w Granadzie, gdzie była przez tydzień utrzymywana w śpiączce farmakologicznej.

 

Kolejne zawody w skicrossie planowane są na piątek w austriackim Montafon. Dzień wcześniej mają się odbyć kwalifikacje.